HMS Audacity - pierwszy bojowy lotniskowiec eskortowyAutor:Bartłomiej Poniewierski w dniu:2012-12-11 13:57:17

 

21 września 1940 r. tuż przed południem niemiecki samolot Focke Wulf Fw 200 należący do  pułku bombowego KG 40 odnalazł  konwój OG.74 prowadzący statki z wysp brytyjskich do Gibraltaru. Praktycznie od razu wykorzystał nadarzającą się okazję do ataku i w trzech zejściach skutecznie obrzucił bombami statek ratowniczy Walmer Castle (ciężko uszkodzony, został dobity przez okręty eskorty). Po tym przystąpił do „rutynowych działań”, wzbił się na bezpieczną wysokość i rozpoczął śledzenie konwoju. Co kilkanaście minut wysyłał meldunki, które trafiały do floty U-botów. Będąc poza zasięgiem samolotów z baz lądowych, Niemcy czuli się całkowicie bezkarni i bezpieczni. Piloci by móc jak najdłużej pozostać w powietrzu koncentrowali się na zminimalizowaniu zużycia paliwa, reszta załogi mogła się odprężyć. Możliwość spotkania myśliwców startujących z brytyjskich lotniskowców była bliska zeru. Jednak stało się inaczej. Fw 200 został zaskoczony przez dwa myśliwce Grumman G 36A z 802. Dywizjonu Fleet Air Arm (FAA). Wystartowały one z będącego w swym pierwszym bojowym rejsie lotniskowca eskortowego HMS Audacity D10. Załoga Condora była tak zaskoczona, że nie wykonała żadnego manewru, nie otworzyła ognia i po kilku chwilach samolot w płomieniach zwalił się do morza.

 

Historia pierwszego brytyjskiego lotniskowca eskortowego rozpoczęła się nietypowo, bo w jednej z niemieckich stoczni. W 1939 r. w Bremie zwodowano motorowiec towarowo-pasażerski Hannover, który 8 marca 1940 r. został zatrzymany jako pryz*. Wcielono go do floty brytyjskiej pod nazwą Sindbad.

 

MV Hannover (foto. HMS Dunedin Society)

 

Na początku 1940 r. U-boty zbierały coraz większe żniwo. Walnie do tego przyczyniały się samoloty dalekiego zasięgu Fw 200, które nie ograniczałay się jedynie do wskazywania celów, lecz same raz po raz skutecznie atakowały statki handlowe. Najskuteczniejszym sposobem walki z Condorami i U-botami było zapewnienie konwojom osłony lotniczej. Lecz budowa lotniskowców była bardzo droga i przede wszystkim czasochłonna. W połowie 1940 r. Szef Zaopatrzenia Lotniczego Royal Navy komandor Matthew Slatter zaproponował dwa rozwiązania. Pierwsze: umieszczenie na statkach handlowych katapult do wystrzeliwania samolotów myśliwskich. CAM-y (catapult aircraft merchant) można było bardzo szybko wprowadzić do boju, lecz było to rozwiązanie tymczasowe. Jego największą wadą była możliwość jednokrotnego użycia samolotu. Po starcie pilot mógł jedynie wrócić na ląd bądź ratować się skokiem ze spadochronem licząc na szybki  ratunek. Drugie rozwiązanie zakładało zabudowę lekkich pokładów lotniczych na kadłubach statków handlowych. Okręty typu MAC (merchant air carrier) miały być wyposażone w katapulty, liny hamujące, windy i hangar. 

 

Podstawowe wymagania stawiane przed jednostką prototypową:

- uzbrojenie artyleryjskie: 1 armata plot 102 mm i 8 wkm 12,7 mm,

- prędkość maksymalna nie mniejsza niż 14 węzłów,

- pokład lotniczy o wymiarach 137,2 x 18,3 m,

- miejsce dla minimum 6 samolotów Sea Hurricane i Fairey Swordfish.

 

HMS Audacity (foto. Royal Navy)

 

22 stycznia 1941 r. D10 Empire Audacity (wcześniej zmieniono nazwę) trafił do stoczni w Northumberland. Sytuacja na Atlantyku wymagała natychmiastowej reakcji więc ograniczono się wyłącznie do niezbędnych prac. Zlikwidowano nadbudówki i maszty. Na pokładzie nadbudowano stalową konstrukcję o długości 112 m i szerokości 18 m, na której oparto pokład lotniczy o wymiarach 137,2 x 18,3 m. Pokład zaopatrzono w dwie (później cztery) liny z hydraulicznym systemem hamującym i barierę bezpieczeństwa. Na końcu pokładu rozpięto sztywną linę jako „ostateczną barierę”. Okręt miał całkowicie gładki pokład, na prawej burcie na występie umieszczono pokład nawigacyjny pełniący także rolę stanowiska kontroli lotów. By maksymalnie przyspieszyć prace zrezygnowano z budowy hangaru a co za tym idzie i windy. Samoloty miały parkować bezpośrednio na pokładzie. Szybko uporano się także z adaptacją pomieszczeń na magazyny. Paliwo lotnicze planowano przewozić w kanistrach.

 

Napęd okrętu zapewniały dwa silniki wysokoprężne o łącznej mocy 4700 KM, nadające prędkość 14 węzłów. Uzbrojenie artyleryjskie stanowiło jedno działo 102 mm, 4 *40 mm pom-pomy i 4 działka 20 mm.

Dowódcą został mianowany kmdr. Douglas MacKendrick.

 

Największe zagrożenie dla żeglugi stanowiły - będące „oczami U-botów” - zwiadowcze Condory, więc na okręcie zaplanowano umieścić jedynie samoloty myśliwskie Sea Hurricane. Wstępne oględziny wykazały jednak, że efektywna długość pokładu wynosi jedynie 90 m i brak katapulty  uniemożliwia bezpieczny start Hurricanom. Brytyjczycy zwrócili uwagę na przekazane przez USA myśliwce Wildcat, którym nadano nazwę Martel. Samoloty te miały dużo lepsze osiągi a dodatkowo bardziej solidną budowę, niż Hurricany co przy konieczności parkowania na pokładzie nie było bez znaczenia. Na pokład trafić miało 6 samolotów.

 

26 czerwca 1941 r. zakończono przebudowę. Próby odbiorcze trwały do 7 lipca, 30 lipca zmieniono nazwę - ograniczając ją do drugiego członu - na  HMS Audacity.

 

Pierwszą zaokrętowaną jednostką lotniczą był 802.dywizjon FAA. W czasie treningu rozbiciu uległy dwa Martele. Na szczęście piloci z kraks wyszli bez szwanku. Audacity gotowość bojową osiągnął na koniec sierpnia 1941 r. W pierwszy bojowy rejs Audacity wyruszył 13 września 1941 r. Stanowił osłonę konwoju OG.74 na trasie Clyde – Gibraltar. Loty wykonywano wyłącznie w dzień. Dwu godzinny dyżur w powietrzu zazwyczaj pełniły dwie maszyny, zataczające nad konwojem kręgi w przeciwnych kierunkach. Dwa samoloty z pilotami w kabinach stanowiło rezerwę. W tym czasie dwóch kolejnych pilotów odpoczywało pod pokładem.

 

Do pierwszego kontaktu z przeciwnikiem doszło już 15 września. Ppor Lamb ostrzelał i zmusił do zanurzenia się U-201. 20 września para Lamb/Brown ostrzelała i naprowadziła okręty eskorty na U-bota. 21 września duet Patterson/Fletcher zestrzelił pierwszego Focke Wulfa. Konwój zakończył rejs 27 września. Utracił jedynie jeden statek, wspomniany wcześniej Walmer Castle.

 

2 października lotniskowiec przyłączono do konwoju HG.74 płynącego na wyspy. Sztorm uniemożliwił działania lotnicze, uszkodził także parkujące na pokładzie samoloty.

 

HMS Audacity (foto. US Navy)

 

Przed wyruszeniem w kolejny rejs do Gibraltaru z konwojem OG.76 (29 października) okręt wyposażono w radar. 7 listopada trudne warunki były przyczyną wypadku. Pilotowany przez ppor. Pattersona samolot zsunął się w czasie lądowania z pokładu. Lotnik został wyłowiony przez okręt eskorty. 8 listopada mimo uszkodzonych przez sztorm maszyn, para Wintour/Hutchinson zespołowo zestrzeliła Fw 200. Tego samego dnia para Lamb/Brown została naprowadzona na cel wykryty przez radar, okazała się nim amerykańska łódź latająca. Wracając na lotniskowiec Anglicy przechwycili parę rozpoznawczych Focke Wulfów. Brown zaliczył samodzielne zestrzelenie. 

 

14 grudnia D10 wszedł w skład eskorty konwoju HG.76 płynącego na wyspy. 17 grudnia ppor. Fletcher uszkodzonym Martelem zaatakował U-131. Okręt podwodny podjął walkę na powierzchni. Prawdopodobnie celny pocisk z działka trafił bezpośrednio pilota, który nie wydostał się z rozbitego samolotu. U-boot padł łupem okrętów eskorty jeszcze tego samego dnia. 18 grudnia sekcja Gibson/Hutchison wystartowała na przechwycenie wykrytego przez radar Fw 200. Kiedy doszło do ataku zawiodło uzbrojenie w obu maszynach. Mimo tego pilotom udało się przegonić Focke Wulfa z nieba. 19 grudnia Brown i Sleigh zaliczyli zestrzelenia, Lamb i Willians uszkodzili dwie wrogie maszyny. 20 grudnia Brown/Lamb zaatakowali i zmusili do zanurzenia dwa U-booty. Następnego dnia Brown zaskoczył dwa okręty podwodne połączone trapem i zanim Niemcy zdołali się zanurzyć Martel zadał im poważne straty w ludziach.

 

21 grudnia Audacity znalazł się na celowniku U-751. O 20.37 lotniskowiec został trafiony torpedą w rufę. Uszkodzeniu uległ ster i stracono kontrolę nad okrętem. By uniknąć zderzenia ze statkami idącymi w szyku wydano rozkaz zastopowania maszyn. Ok godz. 21 dostrzeżono wynurzonego U-boota. Ostrzelano go z działek, lecz ten nie ustąpił i wystrzelił kolejne dwie torpedy. Audacity zatonął po kilkunastu minutach.

 

Pierwszemu brytyjskiemu lotniskowcowi eskortowemu przyszło działać na jednym z najniebezpieczniejszych akwenów. Codziennie działało tam kilkanaście okrętów podwodnych wspieranych przez samoloty rozpoznawcze. Brak hangaru i trudne warunki atmosferyczne powodowały, że samoloty nigdy nie były w pełni sprawne. Normą były loty maszyn z uszkodzonymi śmigłami i podwoziem, niesprawnym uzbrojeniem. Wielokrotnie zdarzało się, że piloci latali z częściowo zablokowanymi sterami. Brakowało też zasad współdziałania z konwojem. By prowadzić operacje lotnicze okręt wychodził z konwoju stając się łatwym celem.

Audacity dowiódł, że jest możliwa szybka przebudowa statku handlowego na pomocniczy okręt lotniczy. Zebrano mnóstwo doświadczeń koniecznych do rozwoju tej klasy okrętów. 

 

W uznaniu wysiłku poniesionego przez załogę jeden z nowo wcielonych do służby lotniskowców eskortowych otrzymał imię poległego kapitana Audacity – HMS Empire MacKendrick.

 

Pierwszym lotniskowcem eskortowym w służbie był amerykański USS Long Island. US Navy zdawała sobie sprawę z jego ograniczeń i okręt był użytkowany w drugiej linii.

 

U-751 - pogromca Audacity - nie doczekał końca wojny i został zatopiony przez brytyjskie Lancastery 17 lipca 1942 r.

 

 

Dane taktyczno-techniczne

 

Uzbrojenie

1 armata  102mm plot, 4 x 20mm plot, 4 x 40 mm

 

Grupa lotnicza

6 samolotów Martel I/II (F4F-3 Wildcat)

 

Napęd

Dwa silniki wysokoprężne MAN o łącznej mocy 4650 KM, jedna śruba

 

Długość:   142m

Szerokość:  17,1m

Zanurzenie: 6,6m

Prędkość maks. 14,5w

Zasięg [przy 14,5w]  12000 Mm

 

Załoga

210 marynarzy i lotników

 

____________________________

 

* pryz - w prawie morskim: zdobycz wojenna w postaci skonfiskowanej cywilnej jednostki, pływającej pod banderą nieprzjacielskiego państwa... (za wikipedia)

http://pl.wikipedia.org/wiki/Pryz