Bell 188A - niezrealizowany F-109Autor:Bartłomiej Poniewierski w dniu:2013-05-05 20:55:41

Na początku lat 60. XX wieku w krajach zachodnich zapanowała psychoza wywołana rozwojem radzieckiej taktycznej broni nuklearnej. Spodziewano się setek ataków na kluczowe elementy obrony, w tym także na lotniska. Rozpoczęto realizację wielu programów mających na celu uniezależnienie lotnictwa od tradycyjnych lotnisk. Jednym z rozwiązań miały być pionowzloty mogące działać poza systemem dużych baz.

W 1959 roku firma Bell zainicjowała na własny koszt program budowy myśliwca/myśliwca bombardującego. Projekt oznaczono symbolem 188A (wg części źródeł D-188A).

Wizualizacja samolotu Bell 188A (foto.Bell Aircraft Corporation)

Maszyna otrzymała długi kadłub (17,8 m), w którym w jego przedniej części planowano montaż stacji radarowej i awioniki. Środkowa część zajęta była przez kabinę pilota. W trzeciej sekcji umieszczono kolejno: pionowo - dwa silniki J85-GE-19, zbiorniki paliwa i poziomo ułożone dwa silniki J85-GE-5. W środkowej, dolnej części kadłuba znalazło się miejsce na komorę bombową.

Na środku kadłuba, na jego grzbiecie, zamontowano krótkie, trapezowe skrzydła o rozpiętości 7,2 metrów i powierzchni nośnej 18 metrów kwadratowych. Na ich końcach umieszczono gondole na kolejne silniki J85-GE-5, po dwa na skrzydło. Gondole mogły się obracać o 90 stopni, aby umożliwiać pionowy start samolotu. Skrzydła zaopatrzono jedynie w przerywacze do sterowania na niskich prędkościach.

Do tylnej części kadłuba zamocowano skośne usterzenie pionowe ze sterem kierunku. Podobnego kształtu były stateczniki poziome.

Podwozie w całości zamontowano w kadłubie. Przednia, pojedyncza goleń z dwoma oponami znajdowała się za pionowymi silnikami. Ta goleń chowała się do przodu. Tylne podwozie zbudowano z dwóch goleni z pojedynczymi kołami. Chowało się ono do tyłu we wnęki pod tunelami wlotowymi do tylnej pary silników.

Napęd zapewniały specjalnie przebudowane silniki General Electric CJ610 (J85). Model J85-GE-19 pozbawiony był dopalania, zapewniał ciąg 13,4 kN. Model J85-GE-5 z dopalaniem wytwarzał moc 17,1 kN. Pionowy start ograniczał ciąg wytwarzany przez 6 silników. Przy masie własnej samolotu 6250 kg na paliwo i uzbrojenie pozostawało nie więcej niż 3000 kg. Wystarczało to na uniesienie jednej 1000 kg bomby atomowej i paliwa zapewniającego zasięg ok. 650 km. Planowano także możliwość przenoszenia czterech pocisków powietrze-powietrze i montaż dwóch 20 mm działek. Dodatkowe uzbrojenie zwiększyłoby masę płatowca i konieczne stałoby się zamontowanie mocniejszych silników.

Obliczeniowa prędkość wynosiła Ma = 2,3 a pułap 18500 m.         

Intensywnie prowadzone przez wojsko analizy i testy wykazały, że pasy startowe są właściwie niewrażliwe na uderzenia taktycznej broni jądrowej. Uwagę skierowano w kierunku budowy ukryć chroniących samoloty i personel przed uderzeniami atomowymi.

W celu zainteresowania samolotem US Navy, w 1961 roku Bell zbudował makietę 188A. Jednak z powodu braku zainteresowania program został zamknięty.

Pełnowymiarowa makieta samolotu Bell 188A (foto. Bell Aircraft Corporation)