Starałam się uchwycić esencję pasjiAutor:Jolanta Janczyk w dniu:2013-12-17 22:14:41

"Zawsze byliśmy bardzo blisko lotniczego świata, mieliśmy przyjaciół pilotów, kontrolerów ruchu lotniczego, ludzi pracujących w służbach lotniskowych. Dziesięć lat temu, kiedy przyjechałam na Korsykę spotkałam Nicolasa Ivanoffa, który także właśnie przybył jako instruktor latania do Aeroklubu Ajaccio. Był bardzo przekonywujący, dlatego postanowiłam rozpocząć lekcje latania..." 
Rozmowa z Isabelle Balducchi, reżyserką filmu „The World Upside down” ("Le monde à l'envers")
 

"... Poza spektakularnymi obrazami z kamery umieszczonej w samolocie chciałam sfilmować refleksje, wątpliwości i ciszę, skupienie przed startem, twarze podniesione ku niebu... Starałam się uchwycić esencję pasji."

 

Jesteś dziennikarką, dokumentalistką, robisz filmy poruszające różnorodną tematykę. Co Cię zainspirowało, aby nakręcić „The World Upside down”?
Zainteresowanie lotnictwem zaczęło się wcześnie, kiedy byłam małą dziewczynką. Mój tata był pilotem. W czasie, kiedy mieszkaliśmy w Indiach cała rodzina ciągle latała z nim. Później przenieśliśmy się na Martynikę, gdzie mieszkaliśmy w pobliżu lotniska. Największa karą dla mnie i moich braci było, jak ojciec mówił, że w weekend nie ma latania. Zawsze byliśmy bardzo blisko lotniczego świata, mieliśmy przyjaciół pilotów, kontrolerów ruchu lotniczego, ludzi pracujących w służbach lotniskowych. Dziesięć lat temu, kiedy przyjechałam na Korsykę spotkałam Nicolasa Ivanoffa, który także właśnie przybył jako instruktor latania do Aeroklubu Ajaccio. Był bardzo przekonywujący, dlatego postanowiłam rozpocząć lekcje latania. Nicolas, jako instruktor zaraził mnie nie tylko pasją latania, ale także akrobacją.  Zafascynowały mnie marzenia i determinacja Nicolasa i jego przyjaciół, aby kupić samolot akrobacyjny, co wraz ze wspaniałymi korsykańskimi krajobrazami stało się inspiracją dla mnie, do zrobienia tego filmu.

Jaki cel przyświecał Ci przed przystąpieniem do realizacji tego projektu?
Niczego nie planowałam. Najważniejszą rzeczą było zdobycie funduszy na film. Musiałam przekonać Channel France Télévisions, że film będzie arcydziełem, powstanie na tle wspaniałych korsykańskich krajobrazów, a także wystąpi w nim wielu Mistrzów Akrobacji, tworzących francuską potęgę tego sportu.  „The World Upside down” to opowieść o lotnictwie, akrobacji, przyjaźni między pilotami, a ponadto opowieść o ludzkiej pasji.

W Twoim filmie są znakomite ujęcia zrobione kamerą znajdującą się w samolocie akrobacyjnym. Jak wyglądały przygotowania do tych ujęć od strony technicznej? 
Podstawą była moja determinacja i nieoceniona wiedza merytoryczna Nicolasa, jak również fakt, że to ja sama siedziałam za kamerą w kokpicie samolotu przez niego pilotowanego. Wiedziałam, jakich konkretnie ujęć potrzebuję, miałam spójną wizję całości obrazu i efektu, jaki chce osiągnąć. Nie było żadnych ograniczeń technicznych, ponieważ dla Nicolasa w powietrzu nie ma rzeczy niemożliwych.

Wiedziałaś, co podczas kręcenia tych zdjęć jest dla Ciebie ważne. Co wymagało dodatkowego wysiłku?
Musiałam być bardzo skoncentrowana i zdyscyplinowana, aby dopilnować wszelkich szczegółów. Kiedy kręciliśmy ujęcia w powietrzu cały czas miałam podgląd w kamerze na to, co filmujemy. Zależało mi, aby wyeliminować słońce w kadrze, aby uchwycić elementy krajobrazu w dokładnie określonym momencie. To ja podejmowałam decyzje, kiedy lecimy na plecach, kiedy wykonujemy pętle, a kiedy beczki. To było bardzo ciekawe doświadczenie, a zarazem niezwykle trudne i męczące, bo cały czas musiałam koncentrować się na obrazach w monitorze jednocześnie doświadczając przeciążeń. Sam montaż zdjęć okazał się niebywałą przyjemnością, ponieważ ujęcia w powietrzu okazały się tak realistyczne, że oglądając je doznawaliśmy zawrotów głowy i mdłości. Wyzwaniem dla nas było osiągnięcie równowagi pomiędzy obrazami w powietrzu, krajobrazami, a ludzkim wymiarem opowiedzianej w filmie historii.

Piękno latania nie miałoby sensu, gdyby nie piloci, którzy tę historię tworzą. W Twoim filmie pojawia się cała śmietanka akrobacji francuskiej. Jak wyglądała praca na planie z nimi? 
W moim filmie pojawiają się m.in. Coco Bessière, Catherine Maunoury, Renaud Ecalle, Pascale Alajouanine, Eric Vazeilles. Zaskakującym było dla mnie, że tak wybitni piloci są zarazem niezwykle skromni i otwarci, z przyjemnością dzielą się swoim doświadczeniami i radością z tego, co robią. Realizacja filmu nie byłaby możliwa gdyby nie postać Nicolasa Ivanoffa, który zaraził mnie swoją pasją i wprowadził w niezwykły świat akrobacji.

Czy na tym etapie Twojego życia zrealizowany projekt spowodował,
że miłość do latania została zaspokojona?

W pewnym sensie tak. Było to bardzo ważne przedsięwzięcie. Nadal latanie jest bardzo bliskie memu sercu. Jeśli będzie okazja, by zrobić materiał na ten temat, to zawsze chętnie podejmę się tego wyzwania.

Życzę wielu możliwości tworzenia filmów o tematyce lotniczej! Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Jolanta Janczyk

 

Trailer filmu

Isabelle Balducchi – rozpoczęła swoją karierę pracując jako dziennikarka w Moskwie i Leningradzie w czasie pierestrojki. Od 1989 roku pracowała przy produkcji programów muzycznych dla francuskiego kanału La Sept. W tym czasie zajęła się reżyserią, a także uzyskała dyplom prestiżowej Ecole Supérieure des Beaux Arts w Genewie. W 1997 roku jej trzeci krótkometrażowy film "Comme d'habitude" znalazł się pośród filmów konkursowych na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Locarno. Od 2000 roku pisze scenariusze i reżyseruje programy oraz filmy dokumentalne dla kanału „France 3” w Korsyce. Była także odpowiedzialna za rozwój śródziemnomorskiej telewizji satelitarnej „France 3 Via Stella". "Le monde à L'envers" portret Nicolasa Ivnoffa jest jej ósmym filmem dokumentalnym.

Nicolas Ivanoff - jeden z najlepszych francuskich pilotów akrobacyjnych latający w kategorii unlimited, a także znakomity instruktor samolotowy. Od 2004 roku bierze udział w wyścigach Red Bull Air Race World Series pod numer 7, w których zyskał przydomek "Szybki Korsykanin ". Jest sponsorowany przez Hamilton Watch Company. W przyszłym roku pojawi się także w Polsce w Gdyni podczas powietrznych wyścigów Red Bulla. Znany nie tylko ze swoich osiągnięć sportowych, ale także działalności na rzecz różnych organizacji charytatywnych.