Rozmowa z Maciejem PospieszyńskimAutor:Jacek Waszczuk w dniu:2014-01-23 17:20:10

J.W.: Przed rokiem gdy rozmawialiśmy dopiero co wróciłeś z Szybowcowych Mistrzostw Świata w Akrobacji. W tym roku również rywalizowałeś z najlepszymi i wróciłeś z Finlandii z medalami w klasyfikacji indywidualnej i drużynowej. Jak było w tym roku, trudniej startować z pozycji mistrza?

M.P.: Na pewno presja była ogromna, a start w zawodach jako aktualny Mistrz Świata to spore obciążenie. Do tego pojawił się nowy sponsor (AVIOMET), który liczył na wyniki. Starałem się to wszystko odsunąć na bok i skupić się na tym, co lubię robić najbardziej, czyli na czerpaniu radości z latania.

J.W.: W tym roku na podium było bardzo ciasno, miejsce pierwsze od trzeciego dzieliło kilkanaście punktów. Czy oznacza to, iż poziom się wyrównuje i miejsce na podium zależy od indywidualnej dyspozycji danego dnia?

M.P.: Na Mistrzostwach Świata wyrównany poziom reprezentuje 10-15 pilotów. Świadczy o tym to, że od kilku sezonów nikomu nie udało się obronić tytułu. Jeśli chodzi o dyspozycję dnia, to na pewno ma ona wpływ na wynik, czasami jest tak, że od początku lotu wszystko idzie jak trzeba, ale bywają też dni, że się źle wejdzie w lot i wtedy pojawia się dodatkowy stres, z którym trzeba sobie poradzić. Ja bardzo lubię latać na zawodach właśnie ze względu na stres, który jeśli jest dobrze wykorzystany daje dodatkowy strzał energii, którą mogę spożytkować podczas lotu. Z jednej strony stres jest męczący i denerwujący z drugiej jednak jest ekscytujący. 

 

J.W.: Pogoda w Finlandii pozwoliła na rozegranie trzech konkursowych wiązanek, najlepiej wypadłeś w najtrudniejszym programie nieznanym. Opowiedz pokrótce na czym polega specyfika tej konkurencji.

M.P.: Program nieznany to program, który układany jest z figur zgłoszonych przez zawodników reprezentujących poszczególne kraje na odprawie w trakcie zawodów. Wiązanki do programów nieznanych układają sędziowie, zwykle są to trudne technicznie wiązanki, nie tylko pod kątem skomplikowania figur ale również ich połączenia. Program ten publikowany jest ok 24h przed konkurencją. Trudność programu nieznanego polega również na tym, że wiązankę nieznaną leci się na zawodach pierwszy raz, bez możliwości przetrenowania jej w powietrzu. Osobiście bardzo lubię latać programy nieznane ponieważ sprawiają mi one mnóstwo frajdy, właśnie dlatego, że są takie trudne i nieprzewidywalne.

J.W.: Przed rokiem rozmawialiśmy o szybowcach, że powoli kończą się resursy i niedługo trzeba będzie myśleć o nowych. Widać, że szybowce od Margańskiego są najlepszymi z dostępnych, ale czy są idealne? Co powinien mieć ten wymarzony szybowiec akrobacyjny a czego brakuje teraz?

M.P.: Szybowiec Swift bez wątpienia nadal jest najlepszym szybowcem akrobacyjnym na świecie. Oczywiście jest trochę rzeczy, które można byłoby w nim ulepszyć.  Pojawiły się już  nowe profile i  nowe technologie, które można by było zastosować w celu zbudowania nowego szybowca akrobacyjnego. Moim zdaniem nowy szybowiec akrobacyjny powinien być jeszcze bardziej sterowny, powinien tracić mniej energii podczas akrobacji i przede wszystkim mieć wygodną, ergonomiczną kabinę. Powinien również być bezpieczny przynajmniej tak jak jego poprzednik. Swift czy Fox, pokazały że są bardzo wytrzymałe i potrafią zadbać o bezpieczeństwo pilota.

 

J.W.: Równolegle z mistrzostwami świata unlimited rozgrywają się zawody advanced gdzie nasza młoda drużyna zdobyła złoto w drużynie. Czyli zaplecze rośnie...

M.P.: Osobiście bardzo mnie cieszą sukcesy naszej młodzieży. Klasa Advanced to przedsionek klasy Unlimited, w której od kilku sezonów brakuje nam obsady pilotów. Mam nadzieję, a raczej jestem niemal pewny, że w niedługim czasie nasi najzdolniejsi piloci z klasy Advanced przejdą do klasy Unlimited i szybko zdobędą odpowiednie doświadczenie, aby walczyć o najwyższe cele. Myślę, że jest to jest kwestia 2-4 sezonów.

W tej chwili w Polsce są dwa ośrodki, które szkolą na szybowcach akrobacyjnych. Jeden w Częstochowie, a drugi w  Poznaniu. Powstanie ośrodka w Częstochowie wpłynęło na pojawienie się zdrowej rywalizacji podnoszącej poziom na Mistrzostwach Polski. Kaczmarczyk, Żmudzińska, Talowski, Stróżyk to nazwiska, które już w niedługim czasie mogą stać się znaczące nie tylko w klasie Advanced, ale również w klasie Unlimited. 

J.W.: Advanced czyli klasa zaawansowana na ile różni się latanie w tej klasie w stosunku do klasy unlimited? Szybowce takie same, figury też?

M.P.: Zasadnicza różnica polega na ilości i rodzaju dopuszczonych figur. W klasie Advanced nie ma beczek szybkich, zarówno normalnych jak i odwróconych, nie ma też korkociągu plecowego i większości pchanych figur, czyli tego co komplikuje życie pilotom na zawodach a co ja osobiście lubię najbardziej. Szybowce w obu klasach są takie same, choć od sezonu 2015 z klasy Advanced ma być wycofany Swift.

 

J.W.: Opowiedz o treningu, czy wiązanka jest nagrywana i omawiana po locie czy może na bieżąco przez radio koryguje się błędy?

M.P.: Na początku sezonu trenuję sam, podpierając się tylko kamerami. Po każdym locie oglądam nagrania i wyciągam wnioski. Im bliżej do zawodów, tym więcej latam programów nieznanych. Zaczynam też latać pod okiem trenera, który zależnie od tego co trenuję albo poprawia mnie przez radio, albo nagrywa uwagi z lotu na dyktafonie. Trener w końcowej fazie przygotowań do zawodów jest bardzo ważny z kilku względów. Po pierwsze, może dostrzec to czego ja nie dostrzegę, czyli poprawić drobne błędy, a po drugie, autorytet trenera i to co on powie zawsze pozostaje w podświadomości.

Od lat najwięcej trenuję z Adamem Michałowskim. Bardzo lubię z nim latać ponieważ ma "świetne oko" do akrobacji, dostrzega nawet najmniejsze błędy. Ponadto jest doskonałym psychologiem, dokładnie wie co mi powiedzieć żebym był dobrze zmotywowany przed zawodami. Na zawodach i zgrupowaniach pomaga nam Trener Kadry Narodowej Jerzy Makula, jako że jest nadal zawodnikiem, można od niego podpatrzeć bardzo wiele. 

 

J.W.: Startujesz zawodniczo już kilka sezonów - czy akrobacja szybowcowa się zmienia? Konkretnie czy jest coś takiego jak moda? Na przykład teraz się kręci ostrzej a może kładzie się większy nacisk na jakieś elementy?

M.P.: Trudne pytanie. Na pewno zmienia się regulamin :) Na przestrzeni ostatnich kilku lat zmienił się sposób sędziowania, wynika to głównie z tego, że zmieniają się sędziowie. W sezonie 2013 sprawiło mi to trochę problemów ponieważ pojawili się nowi sędziowie, którzy wymagają nieco innej techniki kręcenia niektórych figur. Zmiany w regulaminie spowodowały, że akrobacja szybowcowa stała się bardziej dynamiczna, szczególnie programy nieznane.

J.W.: Siedemnaste Mistrzostwa Świata w Akrobacji w 2014 roku rozegrane będą w Polsce - czy rozgrywanie zawodów w kraju daje jakiś handicap?

M.P.: Osobiście nie lubię latać u siebie, ponieważ często zawodnicz z innych krajów zwracają się do mnie z wieloma problemami, które nie należą do mnie tylko do organizatora. Ja staram się zawsze pomóc i przez to czasami za mało skupiam się na lataniu. Plusem jest na pewno to, że będziemy znać doskonale strefę i rejon oraz lokalne warunki.

 

J.W.: Spośród zawodników, którzy wygrali Szybowcowe Mistrzostwa Świata w Akrobacji tylko Jerzy Makula, Gieorgij Kamińskij i Michaił Mamistow powtórzyli swoje wyczyny czego Tobie z całego serca życzymy.

M.P.: Tak jak już wcześniej zaznaczyłem, akrobacja się zmienia i poziom zawodników w klasie unlimited jest bardzo wyrównany.  Różnice są w tej chwili naprawdę niewielkie. O wyrównanym poziomie świadczy np. to, że jestem jedynym medalistą z 2012 roku, który „załapał  się” na podium w 2013 roku. Już niedługo rozpocznie się nowy sezon, za pół roku będzie kolejna szansa na zdobycie 1 miejsca :-) W tym roku MŚ kończą się w rocznicę Powstania Warszawskiego, miło by było przywieźć do domu Złoto... Choć na pewno będzie jeszcze trudniej niż w 2013 roku. 

 

J.W.: Jak rozumiem w dalszym ciągu Twoim sponsorem jest firma Aviomet?

M.P.: Dokładnie tak. Aviomet zapewnił mi warunki o jakich jeszcze rok wcześniej nie mogłem nawet marzyć. I co jest w tym wszystkim najfajniejsze to to, że nasza współpraca wciąż się rozwija. Lechosław Kumoch - Prezes Aviometu to wspaniały człowiek, dla którego liczy się w życiu znacznie więcej, niż tylko pieniądze. Ze swojej strony staram się odwdzięczyć dobrymi wynikami :)

Nadchodzący sezon to również nowe wyzwania, oprócz akrobacji szybowcowej najprawdopodobniej wystartuję w zawodach Pucharu Polski oraz Mistrzostwach Polski w akrobacji samolotowej. Ponadto chcę rozwijać Warszawski Zespół Akrobacyjny, który stworzyliśmy w zeszłym sezonie. Od sezonu 2014 zespół będzie nosił nazwę sponsora (Aviomet). Docelowo chciałbym mocniej wejść w akrobację samolotową, ale do tego potrzeba więcej, niż jednego sponsora. Koszty są bardzo duże a ja nie chciałbym startować tylko po to żeby brać udział w zawodach. Dla mnie liczy się latanie na najwyższym poziomie. Właśnie dlatego poszukuję kolejnych sponsorów tak aby móc trenować tyle, ile trenują najlepsi piloci samolotowi na świecie. Tylko wtedy będę mógł się dowiedzieć, czy jestem w stanie z nimi rywalizować na równym poziomie. Wyniki jakie osiągnąłem w akrobacji szybowcowej utwierdziły mnie w tym, że nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko takie, które są bardzo trudne. Moim odległym marzeniem jest nawiązanie do sukcesów akrobacyjnych ś.p. Janusza Kasperka, Mistrza Świata w klasie Advanced, którego pokazy oglądałem z wielką pasją jako nastolatek na różnych imprezach lotniczych w Polsce.

 

J.W.: Korzystając  z tego, iż rozmawiamy w okresie świąteczno-noworocznym składam życzenia Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku, prywatnie i sportowo.

M.P.: Ja również dziękuję za rozmowę i życzę wszystkim pilotom i sympatykom lotniczym wielu wspaniałych lotniczych chwil w roku 2014.

 

J.W.: Dziękuję z rozmowę.

M.P.: Dziękuję za rozmowę.

 

Zdjęcia użyte w wywiadzie zostały udostępnione przez Macieja Pospieszyńskiego.