Spotting na HeathrowAutor:Waldemar Kowalski w dniu:2013-07-15 08:30:19

Dawno temu, w zamierzchłych czasach, podobno wszystko było prostsze. No... może nie wszystko, ale fotograficzne wyprawy na Heathrow na pewno. Wielka Brytania, a porządek iście niemiecki. Wiele miesięcy naprzód można było sobie sprawdzić układ pasów, godzinę zmiany, i tak zaplanować wizytę by łapać lądowania na pasie 27L, co powodowało ustawienie się na najfajniejszym i jednocześnie bardzo łatwo dostępnym punkcie - czyli zielonej trawce obok Myrtle Avenue, obowiązkowym punkcie wizyty spottera w Londynie. Oczywiście, teoretycznie, zawsze mogła zdarzyć się nagła zmiana spowodowana np. warunkami atmosferycznymi, ale powiedzmy sobie szczerze - latem w praktyce się to nie zdarzało, a przecież z reguły latem właśnie wybieramy sie na fotograficzne łowy - szczególnie, jeśli mamy nieco większy kawałek drogi do przebycia i planujemy przy okazji zobaczyć coś więcej w Londynie niż Myrtle Ave :)

Dziś - niestety - tak łatwo już nie jest. Oczywiście można dalej znaleźć w internecie informację o tym co i jak, niestety sprawdzalność tych informacji jest zdecydowanie mniejsza niż kiedyś. W zasadzie jedyne co nam pozostaje to zerknąć rano na flightradar jak odbywa się to w rzeczywistości i od razu tak zaplanować podróż by "wylądować" w opowiednim miejscu i o odpowiedniej porze. Jak już wspomniałem najfajniejsza jest Myrtle Ave. Ale czy jednyna? Na pewno nie!

Co zrobić, gdy wszystko odbywa się dokładnie odwrotnie, czyli mamy lądowania totalnie z drugiej strony na pasie 09L?

No cóż  :) - musimy udać się tutaj:

 

Rys.1. Pozycja nr 1

 

Na pierwszy rzut oka sprawa wydaje się prosta: kilka minut szybkiego marszu z terminala 5. Owszem - da się. Niestety jeśli chcemy dotrzeć w ten sposób zmuszeni będziemy przekroczyć i to dwukrotnie ulicę, która "łapie się" jeszcze jako autostrada. A kto był ten wie, że kamer i policji tam sporo. O ile nie mają nic przeciwko fotografowaniu samolotów, to przebieganie przez ulice i skakanie przez barierki już nie do końca im się podoba :)

Ja  miałem szczęście -  wytłumaczono mi jedynie - za to dość głośno, bo przez megafon, że po autostradzie pieszo się nie chodzi.

Przy braku szczęścia mogło to kosztować kilkaset funtów - dlatego po złapaniu głównego celu wyprawy, czyli A380 Malaysian Airlines i paru innych grubasów postanowiłem znaleźć legalny sposób zdobycia wspomnianej miejscówki. Zatem najpierw docieramy metrem do Hatton Cross, czyli punktu gdzie z reguły wszystko się zaczyna, wsiadamy tam w autobus nr 423 jadący w kierunku terminala 5 i udajemy się na przystanek oznaczony jako Heathrow Close. Warto pamiętać, że w obrębie Heathrow wszystkimi autobusami podróżujemy bezpłatnie. Dokładną trasę ilustruje poniższa mapka:

 

Rys.2. Dojazd do punktu docelowego

 

Następnie podążamy w kierunku zachodnim ulicą Bath Road i dochodzimy do ronda, na którym to rondzie kierujemy się na południe ulicą Stanwell Moore Road. (UWAGA! ważne, żeby zaraz przy rondzie przejść na drugą (zachodnią) stronę ulicy, bo potem juz takiej możliwości nie będzie!). Po około 500 metrach docieramy do nasypu wiaduktu i wspinamy się na niego korzystając uprzednio z oficjalnej dziury w ogrodzeniu. Na miejscu na pewno będzie sporo ludzi, więc wszystko będzie jasne. Dokładny rysunek poniżej:

 

Rys.3. Dojście do miejsca docelowego

 

W lipcu idealne warunki foto, czyli słońce z tyłu mamy w godzinach mniej więcej 10:00 - 18:00, a więc praktycznie przez cały dzień. W pozostałych godzinach można próbować fotografowania z okolic wspomnianego ronda - też powinno byc nieźle. Na opisanej miejscówce obiektyw 80mm na DX wystarcza w zupełności, szczególnie na te większe maszyny, natomiast czym dłuższe szkło będziemy posiadać, tym szybciej będziemy mogli fotografować nadlatujące samoloty z bardziej ostrego kąta. Na załączonych zdjęciach można zobaczyć efekty naprawdę krótkiego pobytu na wspomnianej miejscówce.

 

A-380 Emirates Airlines

 

Kuwait Airways B777-200

 

TAM Airways B777-300

Turkish Airlines A330-200

ANA Airlines B777-300

Japan Airlines B777-300

Malaysian Airlines A380

Virgin Atlantic A430-600

Cathay Pacific B777-300

Pakistan Airlines B777-200

W artykule wykorzystano grafiki znajdujące się na stronach internetowych Transport For London oraz Google Maps.