USS Stark vs Exocet AM-39Autor:Bartłomiej Poniewierski w dniu:2012-11-24 21:45:37

 

Fregata USS Stark FFG-31 należała do serii Oliver Hazard Perry. Okręt wszedł do służby 23 października 1982 r. i bez wątpienia był jednostką udaną, wyposażoną w najnowsze technologie. Jednostki tej klasy miały służyć jako tarcza zespołów floty, ale zastosowane rozwiązania umożliwiały samodzielne działania.

 

                                                                 

                   USS Stark FFG-31 (foto. US Navy)

 

 

W 1987 r. Stark wchodził w skład floty operującej na Bliskim Wschodzie z bazy w Bahrajnie. W latach 80-tych, w związku z toczącą się wojną iracko-irańską, sytuacja w regionie była wyjątkowo napięta. Mnożyły się incydenty, choć jak dotąd okręty US Navy w nich nie uczestniczyły. Amerykanie dążąc do osłabienia Iranu otwarcie popierali Irak, a jego siły zbrojne były uważne za „przyjazne”.

 

17 lipca 1987 r. ok. godz. 9.00 Stark, po dowództwem kapitana Glenna Brindela, wyszedł z portu Manama. Okręt miał wykonać patrol przy ogłoszonej przez Iran „strefie zamkniętej”. Do rejonu fregata dotarła o 13.30. Wsparcie zapewniał niszczyciel Coontz, okręt desantowy La Salle, który pełnił rolę jednostki dowodzenia i samolot E-3 AWACS. O godz. 21.00 AWACS podaje informację o pojedynczym, prawdopodobnie irackim, samolocie lecącym w kierunku okrętów. O 21.43 obserwację podejmuje Coontz i nadaje dokładną prędkość, wysokość i kurs. Okręt dowodzenia wysyła zapytanie na Starka czy śledzi on samolot – dostaje twierdzącą odpowiedź. O 22.00 kapitan schodzi z mostka i idzie do swojej kabiny. O 22.06 fregata wykrywa pracujący radar samolotu, który znajdował się ok. 50 km od okrętu. Jednocześnie Stark rozpoczyna nadawanie komunikatu radiowego żądającego identyfikacji i podania zamiarów.

 

O 22.09 AWACS obserwuje ostry zwrot i zwiększenie prędkości samolotu, obsługa radaru prawidłowo rozpoznaje możliwość wykonania ataku rakietowego i natychmiast przekazuje sygnał alarmowy na okręty. Kilka sekund później urządzenia fregaty rozpoznają pracujący radar kierowania uzbrojeniem, a obserwator stojący na lewym skrzydle pomostu wielokrotnie, choć nie regulaminowymi słowami, wykrzykuje informację o dostrzeżeniu na linii horyzontu jaskrawych płomieni. O 22.10 oficer wachtowy wydaje rozkaz wymierzenia uzbrojenia w samolot – 5 sekund później pierwsza rakieta uderza w lewą burtę na wysokości drugiego pokładu, pod pomostem dowodzenia. Na szczęście dla Amerykanów nie wybucha. Po 25 sekundach nieco wyżej trafia drugi pocisk, przebija burtę i eksploduje w pomieszczeniach załogi. Wybucha pożar, który niszczy m.in. centrum bojowe okrętu. Fregata traci możliwość manewrowania i dryfuje, zanurzając się na lewą burtę. Walka o utrzymanie okrętu trwa do rana, kiedy to przybywa po nią pomoc. Na pokładzie ginie 37 marynarzy, a 21 jest rannych.

 

Atak na Starka wykonał iracki Mirage F1, uzbrojony w dwie rakiety Exocet AM-39. Pilot twierdził, że według wskazań pokładowych systemów, okręt znajdował się na terenie ogłoszonego „obszaru zamkniętego”, dlatego był pewien, że jest to jednostka irańska. Nie słyszał też żadnych wezwań nadawanych przez fregatę.  

 

 

 

         

                                    Fregata po ataku (foto. US Navy)                             Miejsce uderzenia rakiety (foto. US Navy)

 

 

W USA przeprowadzono dokładne śledztwo. Zastanawiano się nad tym, dlaczego system Phalanx nie otworzył ognia do nadlatujących rakiet. Pierwszą analizowaną hipotezą była awaria systemu, lecz dokumentacja, zeznania załogi i oględziny urządzenia szybko ją wykluczyły. Jak się okazało, system „ostatniej szansy” nie zadziałał, bo nie dano mu na to szansy. Początkowo nadlatujące exocety znalazły się w „martwym polu” ostrzału działka a tryb pracy systemu wymagał także wskazania celu przez operatora. Dalsze ustalenia były jeszcze bardziej niepokojące. Jak się okazało na okręcie nie brano wcale pod uwagę możliwości ataku przez „przyjazny” samolot. Świadczy o tym zachowanie   kapitana, który traktuje sytuację jako „rutynową” i w centrum bojowym pojawia się w chwili uderzenia pierwszej rakiety. Lekceważąco do sprawy podchodzą także oficerowie wachtowi, którzy mieli obowiązek przygotowania okrętu do odparcia ataku. Jak wskazało śledztwo, spóźnione wysłanie wezwania do samolotu było samodzielną decyzją podoficera, a nie odpowiedzialnego za to oficera wachtowego. Podobnie było z zignorowanym ostrzeżeniem otrzymanym z AWACS-a i od obserwatora na pomoście. Było jeszcze wtedy dość czasu na wykonanie „manewru przeciwrakietowego”.

 

Kapitan Brindel i oficerowie wachtowi otrzymali karę upomnienia. Stosunkowo niskie kary podyktowane były wcześniejszą nienaganną służbą i postawą w czasie akcji ratunkowej.

 

Przeprowadzone symulacje pokazały, że gdyby eksplodowały dwie rakiety, fregata uległaby całkowitemu zniszczeniu. Głowica pierwszego exoceta nie wybuchła prawdopodobnie z powodu nieprawidłowego przygotowania.

 

Dalsze działania US Navy w Zatoce Perskiej były obarczone „kompleksem Stark`a”. Okręty wielokrotnie otwierały ogień wyolbrzymiając zagrożenie. 3 lipca 1988 r. krążownik USS Vincennes zestrzelił irański samolot pasażerski z 290 osobami na pokładzie.

 

USS Stark po generalnym remoncie powrócił do służby. W 1999 r. fregatę wycofano ze służby a w 2006 r. zezłomowano.