Marzenia się spełniająAutor:Grzegorz Rola w dniu:2013-06-02 12:51:48

Wrzesień 2010

Wszystko zaczęło się jakieś półtora tygodnia temu, kiedy oddzwoniłem do Grzesia ponieważ miałem nieodebrane połączenie, a ze względu na pracę i własne roztargnienie nie oddzwoniłem wcześniej. Po krótkiej rozmowie padł pomysł, który ćmił się już w naszych głowach bardzo długo, a mianowicie aby polecieć nad Okęcie. Oczywiście jak to w życiu motolotniarzy wszystko zależało od pogody i doświadczenia. Ja zabierałem się w roli fotografa, więc całkowity obowiązek przygotowania lotu spoczywał na Grześku. Doświadczenie ma duże, bo latał już po całej Polsce. Wypuszczał się też od czasu do czasu za granicę. Czekaliśmy już tylko na łaskawszą pogodę, by zrealizować nasz plan.

Wczoraj tj. w piątek Grześ zadzwonił do mnie, że jest już w Grójcu i wieczorem złoży plan lotu. Leciał z Zatora k. Oświęcimia niecałe 1,5h na motolotni! To tak samo jak samolot GA. Skontaktowaliśmy się wieczorową porą i umówiliśmy się na 8 rano na lądowisku w Grójcu. Ja sprawdziłem pogodę (wiatr rano niewielki, ale szybko w ciągu dnia wzrastający do 36 km/h, rosnące zachmurzenie, temperatura 5 stopni). Było OK. Dodam, że dopuszczalny wiatr przy starcie dla motolotni to 36 km/h. W powietrzu może wiać więcej, ale zachowując względy bezpieczeństwa procedury startu w naszym wypadku był to bardzo ważny parametr, który musieliśmy monitorować.

Dzień lotu.

Wstałem o 5:45. Szybka kawa, ubieranie w cieplejsze ciuchy (i tak było zimno), dokumenty, kask, rękawiczki, aparat i w drogę. Grześ wypoczęty na co wskazywała jego twarz, uśmiechnięta wesoło na powitanie. W głowach nam ciągle chodziło, że spełniamy właśnie jedno z naszych marzeń, czyli lot nad EPWA! Jeżeli ktoś nie wie, pragnę przypomnieć, że przelot nad Okęciem to nie taka prosta sprawa. Poza poprawnie wypełnionym planem lotu, zapoznaniem się z punktami nawigacyjnymi w rejonie Okęcia i umiejętnością prawidłowego podejścia do CTR EPWA, znajomością frazeologii lotniczej, odpowiednie warunki musi również spełniać sprzęt czyli mieć radio lotnicze i transponder z modem C. Bez tego ani rusz. Niestety, to dość drogi nabytek do motolotni, ale niezwykle ułatwiający latanie. I chociaż GPSa też mieliśmy, staraliśmy się lecieć dla treningu po mapie, czyli po tzw. "meblach". Wspomniałem o Laluni? Nie? Oto ona!

Maszynka do latania! Silnik Rotax 912S, skrzydło typu Topless (bezmasztowe) Hazard12, wszystkie zabawki do gadania z kontrolerami, transponder, system ratunkowy, stroboskopy,... Ładna? Prawda? I potrafi lecieć ponad 180km/h!

Widziałem jak powstawała i cieszę się, że tak pięknie lata.

Trasa

Wyznaczyliśmy ją po punktach Grójec - TANGO  (Tarczyn) - ROMEO (Raszyn) - WHISKEY (okolice wieży) - ECHO (okolice Hynka) - OSCAR (skrzyżowanie Trasy Siekierkowskiej z Czerniakowską) - NOVEMBER (elektrociepłownia Siekierki) - KILO (Karczew) - GOLF (Góra Kalwaria) - Grójec. Całość przelotu ok 1h, wysokość 1500 stóp nad terenem.

Dokładnie o 8:30LT - zgodnie z planem lotu - wystartowaliśmy! Uczucie latania Lalunią jest niesamowite. Poprosiłem Grzesia przed startem o low pass dla zrobienia zdjęcia na dłuższym czasie.

TANGO

A potem odniosłem wrażenie, że lecę nie z Grześkiem motolotnią, a z Kowalem (Robertem Kowalikiem) na samolocie Extra-300! Szybkie wznoszenie umożliwia 100 konny Rotax i po chwili byliśmy na naszej przelotowej!

Okęcie Info słychać jak malina więc Grześ zgłasza lot wg złożonego wcześniej planu:

- Okęcie Info, motolotnia Sierra Papa Mike Alfa Alfa Tango jak mnie słychać?

- Motolotnia MAAT słychać na 5.

- Po starcie z Grójca świecę 7000, wykonuję lot według złożonego planu po trasie TANGO - ROMEO - WHISKEY - ECHO - OSCAR - NOVEMBER - KILO - GOLF i z powrotem do Grójca, utrzymuję 1500 ft nad terenem na ciśnieniu 1012.

- MAAT, jeszcze nie obserwuję na radarze. Proszę wykonywać i zgłosić punkt TANGO.

- Zgłoszę punkt TANGO, motolotnia MAAT.

 

ROMEO

Następnie kontroler poprowadził nas do punktu ROMEO, a następnie kazał nam przejść na częstotliwość Okęcie Tower.

WHISKEY

Pamiętam, że kiedy usłyszeliśmy ciepły, kobiecy głos na częstotliwości EPWA Tower zrobiło się ciepło na serduchu. Coś jest magicznego, kiedy słyszysz w słuchawkach kobiecy głos. Jakoś tak się człowiek uspokaja... Poproszono nas o zniżanie do 1000ft i kierowanie się na punkt WHISKEY.

Emocje zaczęły się podnosić, bo oto obiekt realizowanego marzenia był na wyciągnięcie dłoni i...  nasze marzenie się zrealizuje! Dolot nad WHISKEY szybciutki i już byliśmy nad EPWA. Jak widać na zdjęciu, prace na Okęciowie szły pełną parą! Byłem pod wrażeniem koloru świeżego asfaltu na pasie 33-15. A jednocześnie miałem na zrobienie zdjęć niecałe 20 sekund. Robiłem co się da i nawet chciałem sfocić chłopaków na górce przy Cargo, ale piękne słoneczko nie pozwoliło na to.

Następnie dostaliśmy zgodę na przelot do punktu ECHO. Dalszy przelot po trasie przyjemny, choć jak dla mnie zimny.

Bardzo chcieliśmy podziękować wszystkim z Kontroli EPWA. Było jak zwykle czyli profesjonalnie, wszak jesteśmy Profesjonalistami.

ECHO

OSCAR

NOVEMBER

GOLF

Przed nami na prostej ukazało się lądowisko Grójec.

Realizujcie swoje marzenia. Warto! Do milego w powietrzu!

 

Centrum chińskie w Wólce Kosowskiej

Na wyciągnięcie dłoni...

Galeria Mokotów

Panorama stolicy

Most Siekierkowski

Prawie jak kolejka do zabawy