Fundacio Parc Aeronautic de CatalunyaAutor:Krzysztof Gąsiorowski w dniu:2014-06-24 11:22:56

Kiedy miłośnik lotnictwa planuje urlop, pierwszą czynnością po wyborze miejsca wypoczynku jest sprawdzenie jakie lotnicze atrakcje znajdują się w okolicy. Tak też zrobiłem planując urlop w Barcelonie. W pierwszym odruchu chciałem wybrać się na całodzienny spotting na lotnisku El Prat, ale po głębszym namyśle zdecydowałem się wybrać w mniej znane miejsce. Postanowiłem bowiem odwiedzić Fundacio Parc Aeronautic de Catalunya, która mieści się w pobliskiej miejscowości Sabadell.

 

 

Fundacja została założona przez grupę entuzjastów lotnictwa w 1997 roku i od początku swego istnienia stawia sobie za cel promowanie lotnictwa wśród mieszkańców Katalonii. Działania te realizuje poprzez pozyskiwanie samolotów, ich renowację oraz prezentowanie w locie na organizowanych w Sabadell piknikach lotniczych.

Dzięki uprzejmości prezesa fundacji - Pana Domingo Jaumandreu - mogłem z bliska przyjrzeć się zapleczu technicznemu i porozmawiać na tematy związane z działalnością fundacji. Posiada ona własne zaplecze remontowe oraz doświadczonych mechaników, którzy opiekują się posiadanymi maszynami.

 

 

Większość posiadanych przez Fundację maszyn jest w stanie lotnym, w tym jeden z zaledwie dwóch na świecie latających samolotów typu Polikarpov I-153 Czajka(!). Został on sprowadzony do Sabadell aż z Nowej Zelandii, a następnie poddany pracom remontowym i doprowadzony do stanu lotnego. Ten wyjątkowy samolot można podziwiać na piknikach lotniczych organizowanych przez Fundację w miesiącach letnich.

 

 

Niestety, odwiedziny miały miejsce poza sezonem więc samoloty były ciasno rozmieszczone w hangarach a niektóre z nich znajdowały się w innych częściach kraju. Tak właśnie było, ku mojemu rozczarowaniu, z Bell OH-13 Sioux. Mogłem natomiast podziwiać maszyny takie jak: Zlin Z326, Z526 i Messerschmitt-Bolkow-Blohm MBB 223 Flamingo.

 

 

Ciekawą konstrukcją okazał się być  wiropłat zaprojektowany i wykonany przez jednego z mechaników fundacji. Napędzany jest silnikiem łodzi motorowej, „awionikę” stanowią wskaźniki pochodzące z samochodu i termometru zaokiennego, zaś przeniesienie napędu na śmigło ogonowe odbywa się poprzez gumowy pas zębaty z motocykla. Póki co, ta ciekawa konstrukcja wciąż czeka na wystarczająco śmiałego pilota-oblatywacza ;)

 


 

Po wyjściu z hangarów czekała mnie najmilsza niespodzianka tego dnia. Po drugiej stronie pasa startowego zobaczyłem bowiem poczciwego Antonowa An-2, posiadającego polską rejestrację (SP-ALG). Wg personelu samolot ten został sprowadzony do Sabadell z Wysp Kanaryjskich, gdzie znalazł go jeden z mechaników. Niestety, ze względu na stan techniczny przywrócenie go do stanu lotnego nie jest opłacalne. Ze względu na prowadzone operacje lotnicze nie udało mi się podejść do tej maszyny bliżej.

 

 

Z tego samego powodu nie udało się również dotrzeć na dogodną pozycję do sfotografowania stojących przy ogrodzeniu Hispano Aviacion HA200 Seatta i HA220 Super Saetta, będącego de facto produkowanym na licencji w Hiszpanii Lockheedem T-33 Shooting Star.

 

 

Lotnisko w Sabadell jest bowiem głównym portem lotniczym Katalonii przeznaczonym dla lotnictwa ogólnego. W trakcie wizyty cały czas odbywały się loty szkolne oraz loty prywatnych samolotów i śmigłowców. Mieści się tu również baza lotniczego pogotowia ratunkowego, zaś po drugiej stronie lotniska znajdują się hangary i pomieszczenia biurowe firm usługowych i handlowych z branży lotniczej.

Lotnisko nie jest ogólnie dostępne. Wejście odbywa się tylko z przepustką wydaną przez ochronę lotniska na wniosek Fundacji. Wyjątkiem są oczywiście pokazy lotnicze organizowane w miesiącach letnich. Dojazd z Barcelony odbywa się linią S2 kolei podmiejskiej FGC (Ferrocarill Generalitat de Catalunya), ze stacji Placa de Catalunya do Sabadell Estacio, a następnie autobusem linii L11 pod samo lotnisko.