Professional Flight Training ExhibitionAutor:Jolanta Janczyk w dniu:2015-03-27 21:18:16

 „Marzenia marzeniami, ale to rzeczywistość weryfikuje nasze plany. Życie często nas zaskakuje, dlatego ważne by mieć plan awaryjny – zawód niezwiązany z samym lataniem.”

Ludzie marzący o zawodzie pilota komunikacyjnego stają przed dylematem czy wybrać znacznie tańsze szkolenie w Polsce, czy skorzystać z oferty renomowanych szkół lotniczych za granicą. Aby sprawdzić, co i za ile oferują najlepsze ośrodki szkolenia w Europie wybraliśmy się do Dublina.

 

W sobotę 14 marca b.r. odbyła się tam Professional Flight Training Exhibition, zorganizowana przez Seager Publishing Ltd. brytyjskie wydawnictwo publikujące książki z zakresu lotnictwa cywilnego oraz zajmujące się organizacją szkoleń związanych z aeronautyką. FTE to jedyna tego typu impreza na tak dużą skalę organizowana w Europie (Frankfurt, Dublin, Londyn, Leeds,) adresowana do wszystkich, którzy chcieliby zostać pilotami komunikacyjnymi. Oferuje możliwość spotkania z ekspertami lotniczego wyszkolenia, byłymi studentami i pilotami. W tym roku wzięły w niej udział największe szkoły i ośrodki szkolenia lotniczego w Europie, m.in. CAE/Oxford Aviation Academy, Flight Training Europe (FTE) Jezer, Atlantic Flight Training Academy (AFTA), a także ośrodki kształcące pilotów w Irlandii i na Wyspach Brytyjskich, takie, jak: Irish National Flight Centre, Universtity of Leeds, Bucks New University, Shannon Flight Sim Centre, Simtech, Stapleford Flight Centre, a także CTC Aviation Group, Belgium Flight School i Fly Canada.

Podstawą rozpoczęcia szkolenia na jakiejkolwiek uczelni lotniczej jest posiadanie badań lotniczych pierwszej klasy, które można zdobyć w certyfikowanych ośrodkach badań lotniczych. Byli studenci, jak i piloci podkreślają, że w szkoleniu przydaje się każda wiedza i umiejętności lotnicze zdobyte wcześniej. Na przykład kurs szybowcowy może być dobrym startem, bo robiąc go należy poznać zagadnienia z zakresu meteorologii, nawigacji, łączności czy zasady planowania lotu. Jak podkreślają wykładowcy, nauczyć się latać może każdy, ale nie każdy może zostać pilotem komunikacyjnym. Do wykonywania tego zawodu nie wystarcza sama pasja, konieczne jest posiadanie odpowiednich predyspozycji. W każdym ośrodku kształcenia lotniczego wstępnym etapem selekcji są testy sprawdzające predyspozycje do wykonywania zawodu pilota tzw. Pilot Skills Assesement. Po ich pozytywnym przejściu istnieją różne drogi uzyskania ATPL, m.in.: zintegrowane szkolenie trwające 14-16 miesięcy (pięć - sześć dni w tygodniu) lub modułowe dopasowane do indywidualnych potrzeb, w zależności od możliwości czasowych, a także finansowych kadeta. Aktualnie koszt szkolenia i uzyskania frozen ATPL (Airline Transport Pilot Licence, co w praktyce oznacza posiadanie Commercial Pilot Licence + Multi Engine Piston/Instrument Rating + Multi-Crew Cooperation Course) waha się w zależności od ośrodka szkoleniowego od 60 do 120 tys. euro.

- Marzenia marzeniami, ale to rzeczywistość weryfikuje nasze plany. Życie często nas zaskakuje, dlatego ważne by mieć plan awaryjny – zawód niezwiązany z samym lataniem. – Podkreśla kpt. Martin Brennan, od ponad dwudziestu lat latający w liniach lotniczych. – Wybierając latanie, jako zawód należy pamiętać, że szkolenie lotnicze wiąże się z ogromnymi nakładami finansowymi. Z raz obranej drogi trudno później zrezygnować, dlatego ważny jest wspomniany plan awaryjny. Na wszelkich spotkaniach z młodzieżą, która marzy o zawodzie pilota komunikacyjnego sugeruję, by najpierw skończyli studia, zdobyli konkretny zawód, który pozwoli im sfinansować samo szkolenie, czy utrzymać rodzinę, a dopiero później zdobywali kolejne uprawnienia. Podczas naszej zawodowej kariery są okresy, kiedy pozostajemy bez zatrudnienia, np. z powodu upadku linii lotniczych, kryzysu, etc., a bycie pilotem komunikacyjnym, to także utrzymanie „ważnych” wszystkich posiadanych licencji, co jest kosztowne. – Wyjaśnia kpt. Brennan.
 Lotnicy zgodnie podkreślają, że bycie pilotem komunikacyjnym to ciekawa praca, dająca wiele satysfakcji, ale wymagająca wielu wyrzeczeń, nieustannego pogłębiania wiedzy i doskonalenia swoich umiejętności. To nie tylko zawód, ale także styl życia. Praca ta ma także wady, takie jak: niemożność spędzania świąt z najbliższymi, częste przebywanie poza domem. Z czasem przychodzi rutyna, która jest bardzo niebezpieczna w tym fachu. Piloci mówią, że ich pracy nie można traktować tylko i wyłącznie w kategoriach zawodu. Najważniejsze jest by kochać to, co się robi, by latając być szczęśliwym i by gdzieś po drodze nie zatracić swojej pasji, z którą się zaczynało, i aby z młodzieńczą miłością latać do emerytury. Lotnicy nazywają to „powołaniem”. Tylko z takim nastawieniem, z pokorą akceptuje się uciążliwości tego zawodu. Należy również pamiętać, że praca ta wiąże się z ogromną odpowiedzialnością za bezpieczeństwo pasażerów na pokładzie podczas każdego lotu, których zazwyczaj wykonuje się kilka dziennie. Linie lotnicze tną koszty starając się je maksymalnie zminimalizować, a to również stres dla załogi, która wszystkie czynności przed, jak i po locie musi wykonać w coraz krótszym czasie. Ludzki organizm ma limity. Zdarzają się sytuacje utraty kategorii zdrowia i wtedy trzeba znaleźć alternatywę, aby utrzymać rodzinę.
 – W naszym zawodzie konieczne jest posiadanie dobrego stanu zdrowia, a stres i zmęczenie fizyczne, związane np. ze zmianami stref czasowych, są nieodłącznym elementem naszej pracy. Może się zdarzyć, że w pewnym momencie nie będziemy już mogli latać. Co wtedy? Niezwykle ważne jest by posiadać uprawnienia, dzięki którym możemy wykonywać pracę na ziemi. - O konieczności posiadania „planu awaryjnego” mówi także Fiona Daly, MCC Instruktor w CAE Oxford Academy. – Nasza szkoła posiada w swojej ofercie szkolenie lotnicze połączone z kształceniem na kierunku zarządzanie transportem lotniczym (licencjat), a my, jako kadra dydaktyczno-naukowa zachęcamy studentów, by nie ograniczali swojej edukacji wyłącznie do zdobycia uprawnień koniecznych do wykonywania zawodu pilota.

CAE Oxford wyróżnia się spośród innych szkół tym, że posiada nowatorskie rozwiązanie oferujące unikalne zabezpieczenie finansowe, tzw. SkillPlus Guarantee. Jeśli student, który pozytywnie przeszedł test sprawdzający predyspozycje do wykonywania zawodu pilota, czyli Skills Assessment w Oxford Academy, na pewnym etapie nauki ma problemy np. z jednym z przedmiotów to szkoła zapewnia mu, bez dodatkowych kosztów, dodatkowe zajęcia, które pozwolą nadrobić braki. W przypadku, gdy pomimo wszelkich starań ze strony szkoły, jak i samego studenta to nie pomaga i na jakimś etapie szkolenia okaże się, że dany kadet nie posiada odpowiednich predyspozycji, mimo wcześniej pozytywnie zdanego Skills Assessment, (który niestety bywa zawodny) do ukończenia treningu i wykonywania zawodu pilota, szkoła zwraca mu wszystkie poniesione koszty, przyznając tym samym, że na wstępnym etapie selekcji popełniła błąd. Dużym plusem na korzyść tego właśnie ośrodka szkolącego przyszłych pilotów jest to, że dba on o swoich absolwentów, m.in. jest mentorem podczas preselekcji do programów FO dla wielu linii lotniczych British Airways, EasyJet i Flybe.

Na zjęciu od lewej: kpt. Chris Burwell i kpt. Gerry Humphreys

Ciekawą ofertę posiada również FTEJerez, która proponuje „Airline First Officer Programme” w czasie 62 tygodni szkolenia, ponadto posiada campus na południu Hiszpanii, gdzie warunki atmosferyczne pozwalają na latanie przez cały rok. Z myślą o swoich absolwentach i ich karierze ma departament zajmujący się pomocą w znalezieniu zatrudnienia, a przede wszystkim budowaniem relacji: szkoła – linie lotnicze, dla których szkoli kadetów m.in. dla BA, Emirates, Quatar Airways, MEA, Aer Lingus, Air Baltic. 
–  Nasza szkoła nieustannie prowadzi także nabór kadry naukowo-dydaktycznej, oferuje możliwość zatrudnienia dla doświadczonych pilotów -instruktorów.  – Mówi kpt. Chris Burwell, Head of Operations w FTE Jerez (emerytowany pilot Sił Powietrznych, który w swojej zawodowej karierze latał m.in. na Harrierach). – Proces rekrutacji instruktorów (jeden może prowadzić zajęcia z max. trzech przedmiotów) jest bardzo wymagający, ale to w trosce o poziom kształcenia naszych studentów.

Z punktu widzenia przyszłego pilota ciekawą ofertę proponuje Atlantic Flight Training Academy.
 – Wszelkie loty treningowe odbywają się przez cały rok na terenie Irlandii w bardzo zmiennych warunkach atmosferycznych – wyjaśnia jeden z wykładowców Gerry Humphreys (emerytowany pilot Sił Powietrznych, który w swojej zawodowej karierze latał m.in. na Harrierach, członek grupy akrobacyjnej Aer Dynamics).  –  AFTA posiada nowoczesną flotę: samolot Cessna 172s i Piper Seneca PA-34 oraz symulator B737 i FNPT II, a przede wszystkim doświadczoną kadrę pilotów - instruktorów, na co dzień latających w liniach lotniczych. Wiedzą oni, jakich umiejętności wymaga się od młodych ludzi zaczynających pracę. Nasi kadeci mają kontakt z byłymi studentami, dzięki czemu mają możliwość wymiany doświadczeń związanych z rozmowami kwalifikacyjnymi, oczekiwaniami pracodawców, itp.
– Wszystkich nas (kadrę instruktorską) łączy pasja i prawdziwa miłość do latania; do tego, co robimy, a to z kolei przekłada się na poziom wyszkolenia. - Podkreśla kpt. Mark Casey, Prezes AFTA i Szef Wyszkolenia.  – Każdy człowiek jest inny, dlatego w AFTA każdego studenta traktujemy indywidualnie.
Wśród pilotów panuje opinia, że jeśli nauczy się on latać właśnie na terenie Irlandii, w niezwykle wymagających warunkach atmosferycznych, to poradzi sobie już w każdym innym zakątku świata. Sprawdza się to w przypadku AFTA, która w czasie swojej dwudziestoletniej działalności wyszkoliła ponad tysiąc ośmiuset pilotów, którzy latają w wiodących na świecie liniach lotniczych, m.in. w Emirates, Qatar, Etihad, Virgin Airways, British Airways czy Aer Lingus, Ryanair, Easy Jet.
 
Najdroższą ofertę zaprezentował CTC Wings (posiadający ośrodki szkolenia w UK, USA i Nowej Zelandii). Wiąże się to z tym, że prowadzi on liczne programy partnerskie z liniami na całym świecie, w których 98% absolwentów znajduje zatrudnienie. – Właśnie z tego powodu wybrałem CTC Wings. – mówi Daniel West, który pod koniec stycznia skończył szkolenie uzyskując licencję ATPL.  – Wysłałem aplikację do FlyBe, planowałem również do Ryanair’a, ale nie zdążyłem, bo została rozpatrzona pozytywnie. W przyszłym miesiącu rozpoczynam tam szkolenie.

Dokonując wyboru szkoły ludzie kierują się zazwyczaj kosztami, ale nie zawsze cena idzie w parze z jakością szkolenia. Zanim podejmiemy jakąkolwiek decyzję warto udać się na takie spotkanie jak Professional Flight Training Exhibition. Przed rozpoczęciem szkolenia w jakimkolwiek ośrodku wskazane jest porozmawiać z jego absolwentami. Piloci podkreślają, że powinno się szukać szkół, które mają programy partnerskie z liniami lotniczymi. Ceny szkoleń modułowych w Europie niewiele odbiegają od cen szkoleń w Polsce. Biorąc pod uwagę benefity, jakie oferują te ośrodki, w postaci możliwości uczestnictwa w „programach partnerskich”, czy pomocy w znalezieniu pracy w liniach lotniczych, warto rozważyć szkolenie za granicą. W lotnictwie na całym świecie obowiązuje język angielski, więc najlepiej uczyć się go przebywając wśród ludźmi posługującym się nim.

Dla zainteresowanych: kolejna Professional Flight Training Exhibition odbędzie się w Londynie 25 kwietnia 2015 roku.

 

Tekst: Jolanta Janczyk
Zdjęcia: Trevor Buckley