Professional Flight Training ExhibitionAutor:Jolanta Janczyk, Adam Pawlak w dniu:2013-05-05 20:54:23

Wielu młodych ludzi marzących o zawodzie pilota komunikacyjnego staje przed dylematem czy wybrać znacznie tańsze szkolenie w Polsce, czy skorzystać z oferty renomowanych szkół lotniczych za granicą. Aby sprawdzić, co i za ile oferują najlepsze ośrodki szkolenia w Europie wybraliśmy się do Dublina. W sobotę 6 kwietnia 2013 roku już po raz siódmy odbyła się tam Professional Flight Training Exhibition, zorganizowana przez The Flyer, brytyjskie wydawnictwo prasowe zajmujące się lotnictwem cywilnym. To jedyna tego typu impreza na tak dużą skalę organizowana w Europie, adresowana do wszystkich, którzy chcieliby zostać pilotami komunikacyjnymi. 

Professional Flight Training Exhibition to możliwość spotkania z pilotami, byłymi studentami, jak i ekspertami lotniczego wyszkolenia. W tym roku wzięły w niej udział największe szkoły i ośrodki szkolenia lotniczego, m.in. CAE/Oxford Aviation Academy, Flight Training Europe Jezer, Gestair Flying Academy, Pan Am International Flight Academy, Atlantic Flight Training Academy, a także niemal wszystkie ośrodki kształcące pilotów w Irlandii i na Wyspach Brytyjskich, takie, jak: Irish National Flight Centre, Leeds University, Shannon Flight Sim Centre, Simtech, Stapleford Flight Centre, Tayside Aviation, Air Service Training.

Podstawą rozpoczęcia szkolenia w jakiejkolwiek uczelni lotniczej jest posiadanie badań lotniczych pierwszej klasy, które można zdobyć w certyfikowanych ośrodkach badań lotniczych. Byli studenci, jak i piloci podkreślają, że w szkoleniu przydaje się każda wiedza i umiejętności lotnicze zdobyte wcześniej. Na przykład kurs szybowcowy może być dobrym startem, bo robiąc go należy poznać zagadnienia z zakresu meteorologii, nawigacji, łączności czy zasady planowania lotu. Ale nie jest to konieczne.
Po pozytywnym przejściu testu sprawdzającego predyspozycje do wykonywania zawodu pilota (Pilot Skills Assesement) istnieją różne drogi uzyskania ATPL, m.in.: zintegrowane szkolenie trwające 14-16 miesięcy (pięć - sześć dni w tygodniu w zależności od szkoły) lub modułowe dopasowane do indywidualnych potrzeb, w zależności od możliwości czasowych, a przede wszystkim finansowych kadeta.

Koszt szkolenia i uzyskania frozen ATPL waha się w zależności od ośrodka szkoleniowego od 67 do 110 tys. euro.

– Wybierając tę drogę kariery należy pamiętać, że szkolenie lotnicze wiąże się z ogromnymi nakładami finansowymi i z raz obranej drogi trudno później zrezygnować – podkreśla Miguel del Moral Negugogor z Gestair Flying Academy. – Ważne jest by młodzi ludzie zdawali sobie z tego sprawę podejmując decyzję o wstąpieniu w szeregi naszej szkoły.

– Praca w liniach lotniczych to także pewien styl życia, który z czasem może stać się uciążliwy. Dla nas, pilotów, zwyczajną rzeczą jest rozpoczynanie dnia pracy o 5 rano – wyjaśnia Kiernan Joey z National Flight Centre, pilot Ryanair. – To także nieustanne podnoszenie kwalifikacji, pogłębianie i powtarzanie już nabytej wiedzy.
Piloci podkreślają, że oprócz ciekawej pracy dającej wiele satysfakcji, wymaga ona wiele wyrzeczeń i ma także wady, takie jak: niemożność spędzania świąt z najbliższymi, częste przebywanie poza domem. To także ogromna odpowiedzialność za bezpieczeństwo niemal 200 pasażerów na pokładzie podczas każdego lotu, których zazwyczaj wykonują kilka dziennie. W obecnej sytuacji kryzysu linie lotnicze tną koszty i starają się je maksymalnie zminimalizować, a to również stres dla załogi, która wszystkie czynności przed, jak i po locie musi wykonać w coraz krótszym czasie.
– Uważam, że tej pracy nie można traktować tylko i wyłącznie w kategoriach zawodu – dodaje jeden z obecnych na Professional Flight Training Exhibition pilotów. – W pewnym momencie może się okazać, że mamy dość. Przychodzi rutyna, która jest bardzo niebezpieczna w tym fachu. Ważne, aby kochać to, co się robi, by latając być szczęśliwym i by gdzieś po drodze nie zatracić swojej pasji, z którą zaczynaliśmy, i by z młodzieńczą miłością latać do emerytury. Nazwałbym to swoistym „powołaniem”. O ile wykonując inny zawód można sobie pozwolić na tzw. „gap year”, w lotnictwie niezmiernie trudno, bo bycie pilotem komunikacyjnym to także utrzymanie „ważnych” wszystkich posiadanych licencji, co wiąże się z kosztami.

Nauczyć się latać może każdy, ale nie każdy może zostać pilotem komunikacyjnym. Do wykonywania tego zawodu nie wystarcza sama pasja, konieczne jest posiadanie pewnych predyspozycji, albo się je posiada, albo nie. Ich rozpoznaniu służą Pilot Skills Assesement, ale nie są one niezawodne. Wielu studentów rezygnuje w czasie nauki. CAE Oxford wprowadziło nowatorskie rozwiązanie oferując unikalne zabezpieczenie finansowe, tzw. SkillPlus Guarantee. Jeśli student, który pozytywnie przeszedł test sprawdzający predyspozycje do wykonywania zawodu pilota, czyli Skills Assessment, w Oxford Academy ma na pewnym etapie nauki problemy np. z jednym z przedmiotów, czy innym zagadnieniem to szkoła zapewnia mu (bez dodatkowych kosztów dla studenta) dodatkowe zajęcia, które pozwolą mu nadrobić braki. – W przypadku, gdy pomimo wszelkich starań ze strony szkoły, jak i samego studenta to nie pomaga i na jakimś etapie szkolenia okaże się, że dany student nie posiada odpowiednich predyspozycji do ukończenia treningu i wykonywania zawodu pilota szkoła zwraca mu wszystkie poniesione koszty, przyznając tym samym, że na wstępnym etapie selekcji popełniła błąd – wyjaśnia Emma O’Donnell, Marketing Manager CAE Oxford. Dużym plusem na korzyść tego właśnie ośrodka szkolącego przyszłych pilotów jest to, że dba on o swoich absolwentów, m.in. jest mentorem podczas preselekcji do programów FO dla British Airways, EasyJet i Flybe.
Z myślą o swoich absolwentach i ich karierze FTEJerez stworzył departament zajmujący się pomocą w znalezieniu zatrudnienia,
a przede wszystkim budowaniem relacji: szkoła – linie lotnicze, dla których szkoli kadetów m.in. dla BA, Emirates, Quatar Airways, MEA, Aer Lingus, air Baltic, Afriqiyah Airways.
Z punktu widzenia przyszłego pilota ciekawą ofertę proponuje Atlantic Flight Training Academy i National Flight Centre.
– Wszelkie loty treningowe odbywają się przez cały rok na terenie Irlandii w bardzo zmiennych warunkach atmosferycznych, przy silnych wiatrach bocznych – wyjaśnia absolwentka AFTA Lisa Mulcahy. – Wśród pilotów panuje opinia, że jeśli nauczy się on latać właśnie na terenie Irlandii w tych niezwykle wymagających warunkach pogodowych to poradzi sobie już w każdym innym zakątku świata.
Obie szkoły ta kształcą pilotów na bardzo wysokim poziomie, a jej absolwenci latają w wiodących na świecie liniach lotniczych, m.in. w Emirates, Qatar, Etihad, Virgin Airways, British Airways czy Aer Lingus, Ryanair, Easy Jet.

 

 

 

 

 

 

 

Droga do wymarzonego lewego fotela jest długa....

Szkolenie za granicą

Dokonując wyboru szkoły ludzie kierują się zazwyczaj kosztami, ale nie zawsze cena idzie w parze, z jakością szkolenia. Należy także pamiętać, że w lotnictwie na całym świecie obowiązuje język angielski, i najlepiej uczyć się go przebywając z ludźmi posługującym się nim.
– Wybrałem szkolenie w PanAm w Stanach Zjednoczonych. Głównym czynnikiem mającym wpływ na moją decyzję była cena, ale mając na względzie to, że przez najbliższe kilka lat będę spłacać zaciągnięte kredyty i nie będę mógł pozwolić sobie na wakacje, chciałem by szkolenie było również przygodą – opowiada Sebastian Kurda. – Jestem na etapie robienia EASA CPL. Program ProPilot PanAm to frozen ATPL od zera w 12 miesięcy, co wymaga sporego wysiłku, następnie 2 tygodnie konwersja FAA IR na EASA IR w Europie. Ilość czasu spędzonego nad podręcznikami w przeciągu ostatnich 8 miesięcy mogę porównać do ilości, jaką spędziłem w przeciągu 3 lat studiowania na Politechnice Gliwickiej. Plusem treningu na Florydzie jest pogoda, można latać tam przez cały rok, problemem jest sezon letni, kiedy codziennie są burze, ale i tak można latać codziennie rano. Uważam, że największą zaletą latania w Stanach jest to, że lotniska są otwarte 24h, nawet, jeśli nie ma obsługi, kontrolerów, itp. Każde lotnisko publiczne, a jest ich na Florydzie około 300, jest otwarte całą dobę z małymi wyjątkami - restrykcje hałasowe. Moje wylatywanie godzin odbyło się głównie w nocy, co było ciekawym doświadczeniem.
Warto wspomnieć, że wysokość latania w Stanach jest ograniczona przez przestrzeń klasy A, tak jak w Europie VFR jest niedozwolony w klasie A, z tą różnicą, że klasa A zaczyna się od 18 000 stop MSL w całych Stanach, wiec jedynym ograniczeniem są osiągi samolotu. Lotnisko Kissimmee KISM (przestrzeń klasy D), gdzie PanAm ma swój ośrodek szkoleniowy znajduje się około 15 mil od Orlando International KMCO i 7 mil od Disney World, co generuje bardzo duży ruch na KISM, nie tylko GA, ale także business jety, co jest ciekawym doświadczeniem dla studentów.
- Dodatkową zaletą PanAm jest bliskość Stallion 51, gdzie znajdują się dwa mustangi P-51, dwa Texany T-6 i myśliwiec treningowy L-39 – opowiada Sebastian. – Wszystko to jest dostępne dla zwykłego śmiertelnika, który posiada PPL i stosowne pieniądze. Codziennie ktoś tym lata, a zainteresowanie jest ogromne z całego świata, wiec wojskowi w tych wspaniałych myśliwcach z czasów II wojny światowej prezentują ich możliwości mieszając się z ruchem GA. Mój trening to jedna wielka przygoda. PanAm to nie szkoła, w której ktoś będzie zmuszał cię do nauki. Tutaj jak wiesz, czego chcesz to to dostaniesz, możesz zrobić trening efektywnie, szybko i w przyjemnej atmosferze.

 

Autor: Jolanta Janczyk, Adam Pawlak
Zdjęcia: Marcin Gaugan
Źróło: www.samoloty.pl