Paris Air Show 2013 - podsumowanieAutor:Jolanta Janczyk w dniu:2013-07-01 08:51:35

50. Salon International de l'Aéronautique et de l'Espace, Paris-Le Bourget przeszedł do historii. W niedzielę 23 czerwca zakończyły się trwające od poniedziałku paryskie targi lotnictwa i podboju kosmosu. Pierwsze dni imprezy przeznaczone były wyłącznie dla profesjonalistów związanych z branżą aeronautyczną, natomiast trzy ostatnie - otwarte dla wszystkich miłośników lotnictwa i kosmonautyki.

Podczas Paris Air Show 2013 na wystawie statycznej zaprezentowano 152 samoloty. W codziennych pokazach brało udział 30 maszyn m.in.: A400M, Rafale, EC-665-Tigre, Alphajet, Extra 330 SC należące do francuskich Sił Powietrznych, L1049-Constellation i XA41 Breitlinga, rosyjski KAMOV KA-52 Alligator, Yak 130 i SU -35S oraz samoloty komunikacyjne prezentujące się na ekspozycji statycznej. Gwiazdą pokazów dynamicznych był niewątpliwie Siergiej Bogdan i jego znakomity pokaz na samolocie Su-35. W kuluarach od poniedziałku, tj. od premiery Flankera-E na paryskich pokazach, toczyły się dyskusje, czy w erze dronów i samolotów bezzałogowych rosyjski myśliwiec wielozadaniowy będzie miał prawo bytu. Rozmowy i wątpliwości ucichły po prezentacji tej maszyny. Ciekawostką jest, że właśnie podczas jego pokazu zgromadzone na lotnisku Le Bourget tłumy stawały i z baczną uwagą śledziły każdy manewr pięknie prezentującego się myśliwca.

W tegorocznej edycji wzięło udział 2215 wystawców z 44 krajów i 285 oficjalnych delegacji ze stu dwóch krajów. W związku z globalnym kryzysem wywołanym recesją gospodarczą nie oczekiwano oszałamiającej liczby podpisanych kontraktów. Mimo tego, podczas targów zamówiono ponad 1250 nowych samolotów.

Od lat najciekawsza, i zarazem najgłośniejsza w mediach rywalizacja toczy się pomiędzy głównymi graczami na rynku samolotów komunikacyjnych, europejskim konsorcjum Airbus i amerykańskim Boeingiem. Tak też było i w tym roku. Airbus bez wcześniejszych zapowiedzi pokazał swoje najnowsze „dziecko” - dwusilnikowy odrzutowy samolot pasażerski dalekiego zasięgu A350, który jest europejskim konkurentem amerykańskiego Boeinga 787 Dreamliner. Samolot ten w piątek, 14 czerwca br., na trzy dni przed otwarciem paryskich targów po raz pierwszy wzniósł się w powietrze i wykonał pomyślnie swój pierwszy lot. Prace projektowo - konstrukcyjne nad modelem A350 trwały osiem lat i kosztowały 15 mld dolarów. Pierwsze dostawy do użytkowników mają nastąpić już w drugiej połowie 2014 roku. Według Airbusa do tej pory 33 towarzystwa lotnicze zamówiły łącznie 613 egzemplarzy nowego samolotu.
Hitem medialnym Boeinga na tegorocznych paryskich targach było pojawienie się w środę na konferencji prasowej Micheala O’Leary, który oficjalnie sfinalizował zakup 175 samolotów B737-800NG. Był to debiut na targach kontrowersyjnego dyrektora generalnego linii lotniczych Ryanair, który do tej pory unikał tego typu imprez. Z kolej Ray Conner, prezes Boeinga, na jednej z konferencji prasowych zapewniał, że „B787-10 Dreamliner będzie najbardziej efektywnym odrzutowcem w historii. Ekonomia samolotu i operacyjność nie mają sobie równych. Do tego maszyna posiada wszystkie zalety rodziny Dreamlinerów. B787-10 będzie 25 proc. bardziej wydajny niż samoloty tej wielkości produkowane obecnie i ponad 10 proc. wydajniejszy od nowych projektów oferowanych przez konkurencję”. W ilości potwierdzonych zamówień i w toczącym się od lat medialnym wyścigu pomiędzy amerykańskim producentem i europejskim konsorcjum Airbus w tym roku wygrał Boeing, który otrzymał zamówienia na łącznie 442 samoloty. Ostatecznie ranking ułożył się następująco: Boeing, Airbus, Embraer, Bombardier, ATR oraz Suchoj. Największą popularnością cieszyły się B737, A320neo i A350, E-175-E2 i E-Jet E2, ATR 72-600 i  CS300.

Godnym zauważenia jest fakt, że w tym roku licznie reprezentowana była polska branża lotnicza. Bardzo dużym zainteresowaniem cieszyła się polska konstrukcja Flaris Lar 1, mały samolot odrzutowy zbudowany z włókien węglowych, ważący zaledwie 700 kg. Według twórców tej maszyny jej zasięg będzie wynosić ponad 2,5 tys. km, a średnia prędkość 700km/h. Głównym konstruktorem tego samolotu jest Andrzej Frydrychewicz, twórca Wilgi i Orlika. Flaris ma 8,3 m długości i liczącą 8,7 m rozpiętość skrzydeł, które po locie można składać. Umożliwia to garażowanie odrzutowca na małej powierzchni i transportowanie go na lotnisko na przyczepce. Rozkładanie skrzydeł trwa kilka minut. Z kolei umieszczony na górze kadłuba silnik odrzutowy nie powinien zasysać ziemi czy brudów, dzięki temu samolot będzie mógł startować z nieutwardzonych trawiastych lotnisk.
Na paryskich targach duże, wspólne stoisko zorganizowały: Województwo Podkarpackie, Miasto Rzeszów i Stowarzyszenie Dolina Lotnicza. Na stoisku zobaczyć można było m.in.: motoszybowiec z napędem elektrycznym AOS-71 (wspólny projekt politechniki warszawskiej i rzeszowskiej), Imitator Celu Powietrznego MJ-7 Szogun z mieleckiej firmy Eurotech oraz przekładnię mocy wspomagającą pracę systemów w samolocie – produkt Hispano-Suiza Polska z Sędziszowa Młp. W pokazach lotniczych brał także udział śmigłowiec Black Hawk produkowany w PZL Mielec.

W tym roku Paris Air Show zbiegło się z 60-leciem istnienia zespołu akrobacyjnego Francuskich Sił Powietrznych - Patrouille de France. Podczas targów odbyły się oficjalne uroczystości z tym związane oraz premiera filmu o historii zespołu, który zawiera unikatowe zdjęcia w powietrzu zespołu z samolotem  A380, A400M, Rafale, TBM 850, EC145, a także A320 Air France, Breitling Jet Team. Jak mówi sam reżyser Eric Magnan, w filmie zastosowano najnowsze techniki lotniczej kinematografii, z których niektóre zostały opracowane przez Airborne Films i Dassault Aviation specjalnie na potrzeby tej produkcji. Podczas trzech ostatnich dni po raz 18-ty odbywało się „Air And Space Forum”, które od lat jest miejscem spotkań firm związanych z przemysłem aeronautycznym, przedstawicieli ministerstw obrony, transportu lotniczego, oraz uczelni i szkół z nimi związanych ze studentami, absolwentami i poszukującymi pracy w tym sektorze. W piątek 21 czerwca miała także miejsce interesująca konferencja „Awake/sleep rhythm and Air Travel” poświęcona zagadnieniom związanym ze zmianami stref czasowych, radzeniem sobie ze zjawiskiem „jet lag" i jego skutkami nie tylko dla podróżujących pasażerów, ale także osób pracujących w warunkach zmian czasowych.
Według oficjalnych danych na tegorocznych targach i pokazach padły kolejne rekordy. Pokazy obejrzało prawie 170 tysięcy osób, a całej imprezie towarzyszyło 3100 akredytowanych dziennikarzy z całego świata.

Co przyniosą kolejne targi i pokazy paryskie? Dowiemy się dopiero za dwa lata...