Red Bull Air Race Gdynia 2014Autor:Marcin Szpak w dniu:2014-08-26 12:21:07

Dwunastu najlepszych pilotów klasy Master, reprezentujących kraje z pięciu kontynentów, pilotujących najszybsze samoloty akrobacyjne na świecie. Każdy po przejściu specjalnej certyfikacji pozwalającej na start w wyścigach powietrznych Red Bull Air Race. Precyzja i pełna koncentracja pilota sterującego maszyną lecącą niezwykle szybko, nisko nad powierzchnią terenu, między pylonami tworzącymi szykany bramki lub ciasne zawroty – z tej perspektywy należy spojrzeć na każde wyścigi w cyklu Red Bull Air Race. Nie są to ani pokazy lotnicze, ani zawody akrobacyjne. To wyścigi lotnicze, w której o wygranej decyduje kryterium czasu prze­lotu wg  przyjętych zasad pokonywania toru. Nie są przyznawane żadne punkty za, nierzadko widowiskowy, styl przelotu.

fot. Marcin Szpak 

 

Mistrzostwa Świata Red Bull Air Race to zawody łączące prędkość, precyzję i umiejętności. Wykorzystując najszybsze, lekkie samoloty akrobacyjne, piloci pokonują powietrzny tor nisko nad ziemią, manewrując pomiędzy napełnionymi powietrzem 25-metrowymi pylonami.
W tym roku trwa 9 edycja wyścigów Red Bull Air Race, odbywających się od 2003 roku, z przerwą w latach 2011÷2013. W tegorocznej edycji zdecydowano, aby każdy wyścig był organizowany w miejscu dotychczas niewykorzystanym dla potrzeb tego wydarzenia, oczywiście poza miastem Abu Dhabi – stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich i lokalizacji na stałe wpisanej w praktycznie każdą edycję wyścigów. Od ostatniego wyścigu, który odbył się trzy lata temu, wprowadzono modyfikacje zasad bezpieczeństwa. W porównaniu z ostatnim wyścigiem w 2010 r. wprowadzono kilka zmian związanych z konstrukcją pylonów, odległościami stref bezpieczeństwa, wyposażenia indywidualnego pilotów.

fot. Marcin Szpak

Zawody, które zorganizowano w otoczeniu Bulwaru Nadmorskiego w Gdyni były czwartym wyścigiem tej edycji, po Abu Dhabi (Zjednoczone Emiraty Arabskie - otwarcie edycji), Putrajaya (Malezja), Rovinj (Chorwacja). Przed pilotami jeszcze zmagania w Austrii, Wielkiej Brytanii i dwukrotnie w Stanach Zjednoczonych. Łącznie 8 wyścigów na całym Świecie – trzeba przyznać, że Polska znalazła się w doborowym towarzystwie tegorocznych organizatorów. Zawody w Gdyni odbyły się w ostatni weekend lipca, w dniach 26–27 lipca b.r. W sobotę i niedzielę, w sumie na śródmiejską plażę i Bulwar Nadmorski wydarzenie przyciągnęło około 700 000 osób.
Zawody Red Bull Air Race w Gdyni rozpoczęły się w piątek od sesji treningowej. Wieczorem wydarzenie oficjalnie otworzył Prezydent Miasta Gdyni. Podczas imprezy, pooza samymi treningami oraz wyścigami, publiczność mogła zobaczyć niski przelot LOT’owskiego Dreamlinera (egzemplarz oznaczony imieniem Franek), samolotu Douglas DC-3 (edycja Breitling’a) oraz pokaz zespołu akrobacyjnego Breitling Jet Team. Poza wydarzeniami w powietrzu, organizator umieścił w całym harmonogramie imprezy liczne koncerty, pokaz przejazdu terenowego Adama Małysza i konkursy dla publiczności.
Podstawą masowych imprez na świeżym powietrzu jest dobra pogoda, dodatkowo same wyścigi powietrzne wymagają pewnych norm pogodowych. Polskie wybrzeże nie rozpieściło pod tym względem publiczności i organizatorów. Sobota okazała się szarym dniem z przelotnymi opadami, niedziela była pod tym względem znacznie korzystniejsza.


fot. Marcin Szpak

Piloci wyścigów Red Bull Air Race ścigają się po torze, który wyznaczają wypełnione sprężonym powietrzem pylony o wysokości 25 m. Stożko­wate słupy tworzą powietrzne bramki lub szykany. Ustalone są zasady co do sposobu pokonywania bramek i mijania pylonów. Każdy tor ma swoją przestrzennie zorientowaną trasę przelotu. Podczas najtrudniej­szych manewrów wartość przeciążeń dochodzi nawet do 10 G. O wyniku decyduje naj­lepszy czas zanotowany podczas dwóch kolejnych okrążeń. Sędziowie mogą zmienić końcowy wynik poprzez dodanie karnych sekund. Czas dolicza się w sytuacji, w której za­wodnik popełni błąd np. przelatując zbyt wysoko podczas pokonywania bramki powietrznej (są oznaczone specjalne strefy wlotu w bramkę), ustawiając samolot w nieodpowiedniej pozycji względem pylonu (czy zahaczając o niego) oraz przekraczając dopuszczalne wagi samolotu z pilotem. Karne sekundy grożą również za brak uruchomienia specjalnej maszyny wytwarzającej dym, dzięki któremu pozostaje ślad pokonanego toru przelotu (weryfikacja poprawności przelotu) lub gdy analiza przebiegu przelotu wskaże na przekroczenie dopuszczalnego przeciążenia dla pilota wynoszącego max 10G. W przypadku złamania przepisów pilotom grozi nawet dyskwalifikacja. Więcej o tym można przeczytać na poniższym schemacie.


zródło: http://www.redbullairrace.com/

Gdyński tor został wytyczo­ny na akwenie Zatoki Gdańskiej w pobliżu plaży miejskiej i bulwaru Nadmorskiego. Strefa dla publiczności od strony wody zlokalizowana zo­stała wzdłuż Bulwaru Nadmorskiego i dłuższej osi toru wyścigu.

Pylony zostały zainstalowane na zakotwiczonych w wodzie barkach. Tkanina, z których są wykonane przypomina materiał wykorzystywany do produkcji ultra lekkich żagli. Przy ewentualnym kontakcie maszyny z pylonem - z uwagi na olbrzymią różnicę ciśnień - materiał natychmiast pęka nie powodując zagrożenia dla pilota. Obsługa techniczna wyścigu potrzebuje średnio około 90 sekund na wymianę pylonu.


fot. Marcin Szpak

Łączna długość gdyńskiej trasy wyścigu to około 6 km (2 okrążenia). W kategorii Challenger Cup piloci rywalizują na samolotach Extra E-330LX. Do rywalizacji w  klasie Master dopuszczono trzy modele samolotów: Edge 540, MXS-R oraz Corvous Racer 540. Samoloty różnią się konstrukcją kadłuba oraz skrzydeł, do produkcji których wykorzystano stal oraz włókno węglowe, ale mają dokładnie taki sam silnik i śmigło. Standaryzacja jednostki napędowej zrównuje szanse pilotów. Maksymalna prędkość samolotów (w zależności od modelu) waha się od 425 km/h do 444 km/h. Podczas rywalizacji prędkość maksymalną ograniczono do 370 km/h. 


fot. Marcin Szpak

fot. Marcin Szpak
 

W Sobotę przeprowadzono zawody klasy Challenger (6 zawodników), wśród której na niebie można było zobaczyć start jedynego i pierwszego w tych wyścigach Polaka – Łukasza Czepieli, który zakończył swoje zmagania w Gdyni na 5 miejscu.

Wielki finał – klasy master Red Bull Air Race odbył się w niedzielę. Wyścigi rozpoczęły się od serii TOP (wszystkich 12 zawodników) . Zawodników podzielono w pary na podstawie osiągniętych czasów po sobotnich kwalifikacjach. Z tego grona do kolejnego etapu awansowało ośmiu najlepszych. Następnie czterech najszybszych pilotów spotkało się w ścisłym finale. O zwycięstwo walczyli: Hannes Arch (Austria), Nigel Lamb (Wielka Brytania), Matt Hall (Australia) i Kirby Chambliss (USA). Wygrał Hannes Arch (czas: 1 minuta i 9 sekund) pokonując o 2 sekundy Nigela Lamba. Na najniższym stopniu podium uplasował się Matt Hall.


źródło: www.redbullairrace.com

Długo się zastanawiałem jaką taktykę przyjąć. Wyciągnąłem wnioski z kwalifikacji i dzięki temu nie miałem karnych sekund, co było kluczowe. To dopiero połowa sezonu i wszystko może się zdarzyć. Staram się podchodzić do tego niezbyt emocjonalnie i nie zadzierać nosa” – powiedział po wyścigu zwycięzca Hannes Arch.

Ostatecznie wyniki klasy master w Gdyni przedstawiają się nastepująco:

WYNIKI KLASY MASTER – wyścig w GDYNI:        

1. ARCH Hannes (Austria) – 12 pkt.

2. LAMB Nigel (Wielka Brytania) – 9 pkt.

3. HALL Matt (Australia) – 7 pkt.

4. CHAMBLISS Kirby (USA) – 5 pkt.

5. BONHOMME Paul (Wielka Brytania) – 4 pkt.

6. IVANOFF Nicolas (Francja) – 3 pkt.

7. BESENYEI Peter (Węgry) – 2 pkt.

8. MCLEOD Pete (Kanada) – 1 pkt.

9. GOULIAN Michael (USA) – 0 pkt.

10. SONKA Martin (Czechy) – 0 pkt.

11. DOLDERER Matthias (Niemcy) – 0 pkt.

12. MUROYA Yoshihide (Japonia) – 0 pkt.

WYNIKI KLASYFIKACJI GENERALNEJ MASTER :

1. ARCH Hannes (Austria) – 42 pkt.

2. BONHOMME Paul (Wielka Brytania) – 29 pkt.

3. LAMB Nigel (Wielka Brytania) – 26 pkt.

4. HALL Matt (Australia) – 21 pkt.

5. MCLEOD Pete (Kanada) – 18 pkt.

6. IVANOFF Nicolas (Francja) – 8 pkt.

7. SONKA Martin (Czechy) – 8 pkt.

8. MUROYA Yoshihide (Japonia) – 7 pkt.

9. CHAMBLISS Kirby (USA) – 5 pkt.

10. DOLDERER Matthias (Niemcy) – 4 pkt.

11. BESENYEI Peter (Węgry) – 4 pkt.

12. GOULIAN Michael (USA) – 0 pkt.

Bezpośrednią relację z finału Mistrzostw Świata Red Buli Air Race prowadziła Telewizja Polska.

Z całą pewnością przystanek Red Bull Air Race w Gdyni na długo zapadnie w pamięć zarówno pilotom jak i publiczności, której dostarczyli ciekawych emocji. Zgromadzona publiczność była świadkiem pierwszego w historii polskiej awiacji tego powietrznego wyścigu. Z punktu widzenia naszej spotterskiej społeczności zaskoczeniem był zakaz wpuszczania widzów z zaawansowanym sprzętem fotograficznym.

Kolejny, piąty przystanek Red Bull Air Race odbędzie się 16-17 sierpnia br. w Ascot (Wielka Brytania). Więcej materiałów mulitmedialnych z zawodów Red Bull Air Race, można znaleźć w oficjalnym newsroomie: www.redbullairracenewsroom.com


fot. Marcin Szpak

P.S.

Po drugiej stronie mariny Gdyńskiej, naprzeciwko Akwarium Gdyńskiego, w dniach trwania wyścigów Red Bull Air Race można było zobaczyć zacumowaną trzymasztową fregatę holenderską Stad Amsterdam. Pełniący funkcję hotelową i szkoleniową Stad Amsterdam, jest repliką XIX-wiecznego klipra. Został zbudowany przez grupę złożoną z ponad setki bezrobotnych, przy pomocy finansowej miasta. Całkowita długość statku, zakończonego ostrym dziobem to 76 metrów, a jego żagle po rozwinięciu mają powierzchnię 2 tysięcy 200 metrów. Poniżej maszty tej fregaty stanowiące drugi plan w fotograficznym kadrze.


fot. Marcin Szpak