Pokazy lotnicze AIRPOWER 2013Autor:Jacek Waszczuk w dniu:2013-05-05 20:54:58

Jedną z oczekiwanych przeze mnie imprez lotniczych sezonu 2013 jest Airpower, czyli pokazy w austriackim Zeltweg. Po raz pierwszy zorganizowane je w 1997 roku na lotnisku Hinterstoisser w Zeltweg. W 2003 roku impreza miała nieco zmienioną formułą i nową nazwę Airpower, obowiązującą do dziś. Znakomita organizacja pokazów, wolny wstęp oraz położenie lotniska między górami dają mieszankę, która klasyfikuje je do rangi najlepszych w Europie. Najłatwiej ocenić to liczbą widzów odwiedzających lotnisko. W ostatnich latach ponad 200 tysięcy osób przewinęło się podczas dwudniowych pokazów. Kolejne biły wcześniejsze liczbą odwiedzających i prawdopodobnie tegoroczna edycja wpiszę się w ten trend.

Współorganizatorem pokazów jest Lotnictwo Austriackie (Österreichische Luftstreitkräfte) oraz Red Bull. Dla najbardziej zagorzałych organizatorzy zapewniają spotterpacki, czyli odpłatne wejściówki, dające szanse na fotografowanie z miejsc niedostępnych dla pozostałych. W poprzednich latach było to około dziesięciu punktów po obu stronach pasa ulokowanych tak, by nic nie przeszkadzało fotografującym. Armia zapewnia także transport pomiędzy punktami spotterskimi, całodzienny catering oraz miejsce do odpoczynku, ładowania baterii czy wysłania maili.

Dwa dni pokazów w powietrzu z identycznym programem, pozwala zaplanować inne kadry następnego dnia.
A czego możemy się spodziewać w powietrzu?

Maszyny bojowe, i tutaj nie da się pominąć inscenizacji jaką przygotował organizator, czyli do lotniska zbliża się niezidentyfikowany samolot. Trzeba go przechwycić. Agresorem jest Hercules. Gdy jest już widoczny w rejonie lotniska na dopalaczach startuje para dyżurna Eurofighterów przechwytując intruza doprowadza go do lądowania na lotnisku (zdj.01,04).
Solowe pokazy maszyn bojowych zawsze potrafią przyciągnąć uwagę widzów (zdj.09, zdj.08).

Fot.01

Fot.04

 

 

Fot.08

Fot.09

Argumentem za odwiedzeniem Airpower są zespoły akrobacyjne. W tym roku, jeśli wierzyć zapewnieniom organizatorów, będzie okazja zobaczyć w powietrzu sześć wojskowych grup akrobacyjnych. W 2009 roku, gdy do pokazu szykowała się grupa Turkish Stars nad lotnisko nadchodziła ciężka burzowa chmura. Spiker zapowiedział, że pokaz może być przerwany. Pomimo opadów deszczu i szarości nad głowami, pokaz się odbył. Następnego dnia ten sam pokaz można było oglądać przy pięknej słonecznej pogodzie. Wśród prezentujących się grup w minionych latach był także Breitling Jet Team, cywilna grupa lataja na sześciu maszynach odrzutowych L-39 Albatros.

Turkish Stars na tle ciężich, burzowych chmur.

 

Turkish Stars drugiego dnia pokazów.

Breitling Jet Team

Armia austriacka ma też swój wkład w pokazy za sprawą śmigłowców (zdjęcia poniżej), które wspierają desant na lotnisko. Tej operacji taktycznej towarzyszy zrzut spadochroniarzy z samolotów transportowych".

The Flying Red Bulls jak na organizatora przystało w powietrzu i na ziemi prezentują samoloty i śmigłowce spod znaku latających byków (zdjęcia poniżej).

Poza tym maszyny historyczne (zdj.14) jako przeciwieństwo współczesnych maszyn bojowych.

Czy warto płacić za spotterpack by mieć zapewniony catering i lepsze miejsca do fotografowania? 
Kwestia gustu. Moim zdaniem warto. Catering na miejscu to duży plus, jeśli się do tego doda, iż z miłą obsługą.

Dodatkową zaletą Airpower są punkty do fotografowania w okolicy progu pasa. Można to wykorzystać robiąc zdjęcia samolotów kołujących do startu, czy wręcz korzystając z ich bliskości, fotografować samych pilotów, jak choćby cpt. Ralph „Sheik” Arts.

Zdjęcie wykonane z progu pasa startowego.

 

Cpt Ralph 'Sheik' Arts

Wykupienie spotterpacka zapewnia również miejsce parkingowe znajdujące się blisko wejścia, odpada więc taszczenie plecaka ze sprzętem.

W tym roku Airpoiwer odbędzie się w piątek i sobotę 28-29 czerwca.

Do zobaczenia na miejscu.

 

Strona organizatora: http://www.airpower.gv.at/