Malta Air Show 2015Autor:Marcin Szpak w dniu:2016-02-22 10:11:50

Ostatni tydzień września, słoneczne i bezchmurne niebo oraz temperatury w okolicach 27 stopni… takie warunki towarzyszyły pokazom lotniczym na Malcie. W którym rejonie Europy można pozwolić sobie na organizację pokazów lotniczych w takim późnym okresie roku, licząc na pogodę oraz wakacyjny klimat?! To musi być gdzieś na dalszym południu. Z tego też powodu dla części spotterów Malta jest punktem na europejskiej mapie, który zamyka cały „fotograficzno-lotniczy” sezon.

W 2015 roku po raz pierwszy miałem przyjemność zapoznania się z maltańskim lotniskiem, zobaczenia maltańskiej architektury oraz spróbowania lokalnej kuchni. I to wszystko z niemałą grupą przyjaciół, których w tym miejscu serdecznie pozdrawiam. Był to tygodniowy wyjazd, nieco mieszany pomiędzy dwoma przyjemnościami: pokazami lotniczymi i końcem sezonu wakacyjnego. W taki też sposób chciałem Wam przedstawić i polecić możliwy sposób potraktowania maltańskich pokazów.

 

    

Jesteśmy na lotniczym portalu dlatego więc pora skoncentrować się na niebie i statkach powietrznych obecnych na pokazach. W tym miejscu warto podkreślić, iż punkt budzący największe zainteresowanie – drużyna Russian Knights na Su-27 – został dyplomatycznie odwołany już w okolicach marca 2015. W oficjalnym komunikacie poinformowano, że spośród 3 wymogów formalnych, dwa pierwsze praktycznie nie leżą w gestii samego organizatora pokazów, a zasadniczo wyższego szczebla zwierzchnictwa. Jak można podejrzewać, dalsze śledzenie listy pokazowej determinowało dyskusję o tym czy spędzić na pokazach dwa dni, jeden (który?), a może jednak dni przylotów okażą się największą wartością dodaną? Z mojego punktu widzenia obowiązkowym było znalezienie się na przylotach w oryginalnie przygotowanej miejscówce dla spotterów (BTW brawo dla lotniska!). Lądowania greckich Mirrage, Boeinga E-3 Sentry i kanadyjskiego Lockheed Aurora były dla mnie warte uwagi. A treningi…w zasadzie żadnych ciekawostek (również z uwagi na wzajemną lokalizację obu pasów startowych – operującego cywilnie i „pokazowego”). Co jest warte uwagi -  w trakcie pokazów na lotnisku prowadzono starty i lądowania samolotów cywilnych, co oczywiście wymagało od organizatora przygotowania kilku przerw w programie.

 

    

Zapowiadaną medialną gwiazdą Malta Air Show był belgijski F-16 w pokazie dynamicznym, kończący oba dni pokazowe, z  tym samym praktycznie programem. Gdy uwzględnimy, że Belg miał za sobą pracowity sezon pokazowy i można było go spotkać na co najmniej kilku imprezach, to wspomniana gwiazda już trochę blaknie. Z tych też powodów pokazy wzbudziły mieszane zainteresowanie wśród całej naszej grupy. Zdecydowałem się na dwudniowy pobyt na pokazach odnajdując na niebie brytyjskie Wildcats z British NAVY (dzięki Kristoff), naszą drużynę Orlików, Augustę AB212 (nie Huey ale blisko) oraz piękny oldskullowy klasyk SA-316 Alouette III. Warty podkreślenia jest entuzjazm z jakim widzowie podziwiali polską drużynę Orlików. Naprawdę wyszło to Naszym nieźle!!!

    

 

Resztę mojej uwagi skoncentrowałem na wystawie statycznej. Wejście bez większej kolejki do E-3 Sentry, egipski szkoleniowiec K-8 Karakorum + ich C130,  przygotowania belgijskiego F16, dwa Mirage 2000 , włoski, medyczny Piaggio i miły, polski akcent na wystawie statycznej - PZL Bryza Marynarki Wojennej. Obok sektora pokazowego dla publiczności wystawiony był A340 przed hangarem serwisowym Lufthansy. Warto też wspomnieć o legendarnym B720 N720JR unieruchomionym i smażącym się w słońcu. Oblot tej serii w 1957r., koniec produkcji w końcu lat siedemdziesiątych. Jego historia jest warta prześledzenia… Czy rządówka, czy właściciel w Texas, i po co im była taka maszyna – to już zostawiam dociekliwym (np. Marcin, Darek… ?).

    

 

Brawo…zamiast rozglądać się po ludziach obecnych na pokazach to ja głupi samoloty fotografowałem :) Na pewno minąłem Pana kilka razy Panie Dickinson :) (Up the Irons !!!). Bruce Dickinson z zespołu Iron Maiden postanowił „incognito” rozejrzeć się w sobotę po maltańskich pokazach (Heaven can wait :) Mr Dickinson, but concert in Wroclaw cannot).

    

 

Interesującym lotniczym dodatkiem była dla mnie wizyta w maltańskim muzeum lotnictwa. http://www.maltaaviationmuseum.com/. Utrzymane w specyficznym klimacie, niewielkie i „gustownie” zaniedbane w niektórych zakamarkach. W środku Hawker Sea Hawk, de Haviland Vampire, Gloster Meteor (po resztę ciekawostek zapraszam na stronę muzeum), ekspozycja kolekcji ciekawych lotniczych trofeów spotterskich (50 pudełek zapałek różnych linii lotniczych – wielu planespotterów w moim wieku by pozazdrościło!).

    

Chcąc podsumować fotograficznie cały wyjazd nie sposób odciąć się od zaledwie dwóch zdjęć nadmorskich tematów (polecam wycieczkę na maleńką wyspę GOZO – podobno raj dla nurków jaskiniowych). A wracając do tematyki lotniczej, pokazy na Malcie w sezonie 2015 zaliczam do udanych, nie robiąc z nich sensacyjnego show. Zapraszam do przeglądu zdjęć. W mojej opinii jak na koniec sezonu pokazowego to naprawdę warto, ale pod warunkiem, że będzie się tam nie tyko dla samych pokazów. Z pewnością odwiedzę MAS w 2016r. niezależnie od listy zapowiedzi…

    

P.S.

Podziękowania dla całej grupy wyjazdowej : dziewczyn (Ania i Sabina), Krzyśka ,Waldka, Wojtka i Ryśka, i…..no….zaraz zaraz……. aaaaaaaaaa…Sebastiana. Samoloty dookoła, ale gdzie jest Sebastian ??? :) - zajęty - specjalne podziękowania.